Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Opis - opis liścia

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Podobno każdy liść jest jedyny w swoim rodzaju i na całym świecie nie sposób znaleźć dwóch, które byłyby identyczne – wszystkie różnią się drobnym szczegółem: a to układem żyłek, a to zagięciami, a to znów niepowtarzalnym odcieniem, dobranym z palety zieleni i brązów przez słońce, które każdy z najmniejszych nawet listków ogrzewa pod nieco innym kątem. Te wiosenne, młode i świeże, ogrzewa jeszcze nieśmiało i delikatnie, tylko na tyle, by nasączyć je energią, która wybuchnie w końcu soczystą, głęboką zielenią, odbijającą jego promienie. Intensywność tej barwy rozbudza zmysły z zimowego snu, dodając wigoru całemu światu, który pod zielonym sztandarem walczy z zimnem i szarugą, co roku odnosząc spektakularne zwycięstwo.

Nieco szalony, niemalże rażący seledyn wiosennych listków uspokaja się w końcu, jak i cała reszta natury, która po wiosennym i letnim szaleństwie płodności dąży do odpoczynku. Zielona barwa zdobiąca korony drzew staje się wtedy głębsza, bardziej stonowana i jakby bardziej elegancka, wprowadzając atmosferę spokojnego, harmonijnego ciepła, jakie towarzyszy nam w ostatnich dniach wakacji. Później zieleń liści zaczyna jaśnieć na powrót, płowiejąc pod promieniami dojrzałego słońca, które coraz częściej ozdabia małe płatki żółtymi piegami. Z nadejściem jesieni korony drzew zmieniają się jak biszkoptowe ciasto rosnące z wolna w piekarniku – z żółtych stają się brązowe, później zaś pustoszeją, usyłając trawniki i skwery szeleszczącym kobiercem.

Wtedy możemy do woli zbierać liście i tworzyć z nich pachnące jeszcze ciepłem lata bukiety. Gdzieniegdzie być może przydarzy się „uciekinier”, który schował się przed osuszającymi promieniami późno letniego słońca i zachował jeszcze wiosenną świeżość – głęboką i soczystą zieleń, miękkość i delikatność kwiatu, przede wszystkim zaś lekki, żywiczny zapach lasu.

I ten szybko zamieni się jednak w swoją własną rzeźbę, twardniejąc i przybierając barwę kory drzewa, z którego spadł na ziemię. Nie będzie już szumiał popychany wiatrem na inne listki, ale leżąc na ziemi cichutko stęknie za każdym razem, gdy trafi na niego krok jesiennego spacerowicza. Wiosną odrodzi się w „ciele” nowego listka – kolejnego, który dzięki układowi delikatnych żyłek, nieregularnym krawędziom i nietypowemu odcieniowi zieleni stanie się jednym z miliardów niepowtarzalnych, jedynych w swoim rodzaju listków.

TAGI: opis

Podobne wypracowania