Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Dlaczego ludzie patrzą w niebo? Wypracowanie z wykorzystaniem czasowników

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Ludzie patrzą w niebo z wielu rozmaitych powodów – czasami szukają w nim prognozy na to, jak będzie wyglądał czekający ich dzień, czasem ucieczki od tego, co otacza ich w przyziemnej rzeczywistości, a czasem odpowiedzi na pytania, których nie znajdują w kierującym się logiką i przyczynowością codziennym życiu.

Każdego ranka spoglądamy w niebo, by ocenić, jaka pogoda będzie nam towarzyszyć przez cały dzień, by móc odpowiednio przygotować się do mrozu bądź upału ogarniających świat poza naszym domem. Widząc je zasnute chmurami, zapłakane deszczem, wyciągamy z szaf ciepłe płaszcze i parasole, wracając często wzrokiem w jego stronę w poszukiwaniu nadziei na to, że być może choć na chwilę smutną szarugę rozweseli promień ciepłego słońca. Kiedy zaś poranne niebo wita nas czystym, głębokim błękitem, spoglądamy na nie z radością, odnajdując obietnicę ciepłego, rozkosznego dnia zachęcającego do spacerów i zabaw na świeżym powietrzu.

Wiosenna, pełna słońca aura kojarzy się z chwilami błogiego odpoczynku w parku, na leśnej polanie czy na plaży, kiedy możemy wygodnie ułożyć się na kocu i obserwować spacer delikatnych, białych chmurek popędzanych przez wiatr po błękitnym nieboskłonie – taki widok wystarczy czasem, by oderwać się od codziennych problemów, choć na chwilę zapomnieć o czekających nas obowiązkach. Spokój i harmonia nieba stają się dla nas wtedy ucieczką nie tylko od przyziemnej rzeczywistości, ale przede wszystkim od myśli kotłujących się w głowie, natrętnie powracających zmartwień i obaw, od ciągłego planowania i obmyślania kolejnych kroków. Tam w górze wszystko dzieje się naturalnie i niezależnie od naszych starań – dostajemy „za darmo” rozkoszne ciepło słońca i widok cumulusów ścigających się po błękitnej tafli.

Równie kojące bywa również obserwowanie nocnego, rozgwieżdżonego nieba, które przy bezchmurnej pogodzie zachwyca tysiącem światełek układających się w przeróżne wzory – możemy odszukać wśród nich każdy kształt, jaki podpowie nam nasza wyobraźnia. Ludzie spoglądają wtedy w niebo dla zwykłej, estetycznej przyjemności, ale również w nadziei dostrzeżenia spadającej gwiazdy, która przepowiada spełnienie się marzenia. Zadzieranie głowy w stronę nieboskłonu wiąże się więc również z poszukiwaniem obietnicy lepszego jutra, która zrealizuje się dzięki ingerencji tajemniczych, pozaziemskich mocy.

Ludzkość spogląda w niebo także w bardziej pragmatycznych celach – naukowcy snują wnioski na temat rozmaitych przemian dzięki temu, co zaobserwują nad swoimi głowami, czy to analizując zachowania ptaków czy śledząc ruchy planet i ich wpływ na pogodę i rozmaite anomalie natury. We współczesnym świecie miarą naukowego i technologicznego postępu jest też zakres naszej wiedzy o tym, co dzieje się w kosmosie poza naszą planetą. Nawet w tych pragmatycznych badaniach i analizach można jednak doszukać się pewnego rodzaju romantyzmu i marzycielstwa upodabniającego naukowców do beztroskich obserwatorów kontemplujących błękit i biegające po nim obłoczki – obie grupy poszukują w patrzeniu w niebo ucieczki od samotności – jednostkowej bądź tej, jaka towarzyszy całej ludzkości rozumianej jako jeden organizm.

TAGI: esej

Podobne wypracowania