Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Taniec śmierci - Motyw danse macabre w literaturze i sztuce średniowiecznej. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Już w kulturach pogańskich taniec wykorzystywano jako sposób obłaskawienia śmierci oraz oswojenia się z myślą o niej. We wczesnym średniowieczu Kościół walczył z motywem „danse macabre”, ale w późniejszych wiekach funkcjonował on już niemal jako sprzymierzeniec Kościoła w walce - tym razem - o świadomość oraz sumienie wiernych.

Tańcząca śmierć (śmierć w tańcu z ludźmi) najczęściej przedstawiana była jako szkielet lub rozkładające się zwłoki, które czasem pokrywało robactwo. Miała to być przerażająca wizja, zapadająca  głęboko w ludzką pamięć, odciskająca się na psychice, budząc najskrytsze lęki.

Nieuchronna, niewzruszona, nieprzekupna śmierć nie omija nikogo - służącego czy pana - nie pozwala na ucieczkę czy „odroczenie wyroku”. Na domiar złego - zaprasza do ironicznego tańca, który kojarzy się raczej z radosną rozrywką, niż tragicznym końcem. Możemy odnaleźć wiele rycin, miniatur i obrazów, przedstawiających w ten sposób śmierć. Niektórym jej przedstawieniom towarzyszy szkieletowa świta, która wciąga do tańca najróżniejsze osoby.

Najwcześniejsze obrazy przedstawiające „danse macabre” to taneczne koła, w których przeplatają się między sobą żywi i umarli. Ci pierwsi są przerażeni, drudzy - cieszą się zarówno tańcem, jak i strachem żywych. Trupy są tym, czym wszyscy w pewnym momencie „ się staniemy” i przeraża nas nie tyle ich widok, ile perspektywa krańcowej zmiany, odejścia nie w niebyt, lecz nie-byt; zamiana z człowieka - pełnego uczuć, emocji, doznań - w gnijące, pokryte robakami mięso, szkielet, a w końcu - w proch.

Ta obrazowa, niezwykle plastyczna, wizja pozwala zrozumieć marność doczesnego żywota. Wierzącym i pokładającym nadzieję w Bogu, daje to podstawę do zwrócenia większej uwagi na to, co czeka na człowieka później, na Sądzie Ostatecznym. Życie na ziemi jest tylko krótkim etapem, testem przed wiecznością, która jest nieskończona, a przez to - niewypowiedzianie ważniejsza.

Grupowy taniec z czasem rozbija się na pary, każdy z żywych rusza w tany ze swoją - można by rzec - osobistą śmiercią, by już nigdy nie wyrwać się z jej objęć; możemy to zobaczyć choćby w grafikach Holbeina czy Wolgemuta.

Większość dzieł jest anonimowa, ponieważ filozofia średniowieczna nie zalecała zwracania uwagi na obecne, doczesne dokonania pojedynczych ludzi. Skłaniała i autorów, i odbiorców do refleksji oraz poświęcania się ważniejszym kwestiom, kwestią na wagę - nomen omen - życia.

Podobne wypracowania