Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Juliusz Słowacki „Hymn”, Antoni Słonimski „Smutno mi Boże” - interpretacja i analiza porównawcza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Kiedy dokładnie przyjrzymy się wierszom „Smutno mi Boże” Antoniego Słonimskiego i „Hymn” Juliusza Słowackiego, zauważymy ich podobieństwo. Słonimski – pisarz współczesny - odnosi się wszak do twórczości romantycznego poety i do tradycji romantycznej liryki.
„Hymn” Juliusza Słowackiego, powstał w 1836 roku podczas jednej z podróży poety. Już sam tytuł – określenie garunku literackiego – wskazuje na to, że utwór posiadać będzie podniosły charakter. Podmiot liryczny wypowiada się w nim w pierwszej osobie liczby pojedynczej. W pierwszej zwrotce wyraża on swój zachwyt nad pięknem przyrody i wszelkich zjawisk, jakie zostały stworzone przez Boga. Pomimo cudownego otoczenia, w głębi duszy pozostaje smutny. W drugiej strofie podmiot podkreśla, że swoją prawdziwą twarz i „ głębię serca” chce ujawnić przed Bogiem - Stwórcą.

W kolejnej strofie Słowacki pragnie ukazać jak bardzo tęskni on za krajem swego dzieciństwa. Porównuje się do małego dziecka, płaczącego za matką. Przypomina mu o niej wiele rzeczy, między innymi są to bociany, które zostały przez niego dostrzeżone, kiedy przelatywały po niebie. W dwóch kolejnych strofach autor wyraża swoją niepewność związaną z niewiedzą na temat miejsca spoczynku jego szczątków doczesnych. Obawia się tego, iż nie ma pewności gdzie zostanie pochowany. Jednak największy ból sprawia mu pewność, że nie będzie to kraj jego dzieciństwa, że nie zostanie pochowany w Polsce, swojej ukochanej ojczyźnie.

W siódmej zwrotce Słowacki chce ukazać nam jak bezskuteczna może okazać się modlitwa małego dziecka. Kazano mu modlić się za niego co dzień, jednakowoż wie on, iż niczego to nie zmieni, gdyż już nigdy nie powróci on do ojczyzny, dlatego jest zasmucony faktem tego, iż „modlitwa dziecka nic nie może”. W swej ostatniej strofie wieszcz pragnie wspomnieć o swych potomnych, którym niejako w testamencie zostawi własną poezję, by mogli oni zrozumieć jego burzliwe losy.

Natomiast utwór Antoniego Słonimskiego pt.: „Smutno mi, Boże” został napisany podczas powrotu statkiem do domu w 1924 roku. Autor w tym wierszu, który w swej tematyce jest bardzo osobistym, skupia się na motywie odrzucenia. Utwór z pewnością został mocno zainspirowany „Hymnem” Słowackiego. Liryczne ja wyraża w nim podobne uczucia, niekiedy nawet słownictwo jest zbliżone do tego, którym posługuje się Słowacki. Jednak cała sytuacja nie jest już taka sama. W wierszu Słonimskiego podmiot liryczny powraca z podróży, jednakowoż nie cieszy się wizją powrotu do ojczyzny. Dla niego nie jest ona taką Arkadia jaką znamy z opisów w „Hymnie”. W tej niebo jest sine i bezgwiezdne, a nie błękitne. W kraju tym nikt nie będzie go witał, nikt nie będzie cieszyć się na jego widok. W tym przypadku liryczne ja wolałoby pozostać w kraju z którego płynie, niżeli we własnej ojczyźnie. Dzieło to jest niejako odwróceniem sytuacji z którą spotykamy się we wcześniejszym utworze.

Oba te wiersze zostały napisane w podobny sposób i można doszukać się w nich wielu podobnych skojarzeń. Jednak tym, co chyba najbardziej rzuca się w oczy czytelnikowi jest fakt, iż przedstawiają one zupełnie inne poglądy osób w nich mówiących, ich całkowicie inną życiową sytuację. Jeden z nich zachwycony jest krajem dzieciństwa i z pewnością powróciłby do niego, gdyby tylko miał takową możliwość. Drugi natomiast, ma z tym krajem związane zupełnie inne wspomnienia, diametralnie różne od swojego poprzednika, dlatego też z tak wielką niechęcią powraca on do ojczyzny i gdyby tylko mógł z pewnością nie czyniłby tego, gdyż bardzo cierpi z tego powodu.

Podobne wypracowania