Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Esej - jak napisać? Przykład eseju

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Cechy eseju:

- nielinearny wywód (brak spójności przyczynowo-skutkowej)

- otwartość (nie wyczerpuje zakresu danej tematyki)

-  zamkniętość (jako stosunek autora do przedstawianych problemów)

- unikanie fikcji

- panują w nim najogólniej pojęte prawa logiki

- obrazowość wywodu (stosowanie tropów poetyckich: metafor, porównań itd.)

- brak wyznaczników objętości

- brak granic formalnych

- myślenie refleksyjne

- myślenie elementami powszechnymi (w dużej mierze czerpanymi z literatury)

Budowa eseju:

WSTĘP – najlepiej będący oryginalną myślą

ARGUMENTY – wyznaczone akapitami. Brak między argumentami motywacji przyczynowo-skutkowej, ale każdy argument powinien być spójny wewnętrznie. W ramach każdego argumentu występują dygresje. 

WNIOSKI

Homo sapiens sapiens to łacińska formuła oznaczająca jedyny żyjący gatunek ssaków naczelnych homo – człowieka myślącego rozumnie, człowieka jako to zwierzę, które spróbowało wyjść poza swoją zwierzęcość i zapragnęło osiągnąć coś więcej. Na ile mu się to udało?

Od kiedy ludzie zaczęli porozumiewać się ze sobą, czyli wypracowali sposób komunikacji werbalnej, początkowo bardzo prymitywny, od wtedy nastąpiło ogromne przyspieszenie w ich rozwoju psychofizycznym. W niesamowicie krótkim czasie jako gatunek zdobywaliśmy kolejne umiejętności, które rozwijały nas i nasze wytwory. W tej chwili, w XXI wieku znajdujemy się w takim punkcie, że niemal każdego roku jesteśmy świadkami kolejnych osiągnięć w medycynie, informatyce, architekturze etc. Teoretycznie wciąż się rozwijamy, pokonujemy własne ograniczenia i bariery, teoretycznie nie ma dla człowieka granicy zdobywania, której nie mógłby przekroczyć. Ale czy nie jest tak, że ten proces, nazwijmy go, „do przodu”, jednocześnie nie jest procesem wstecz? Wymowna jest konstatacja Konrada Lorenza, który powiedział: „Brakujące ogniwo między zwierzęciem a człowiekiem, to właśnie my”. Czy Lorenz nie miał czasem racji? Uważamy się za ludzi, ale jednocześnie wciąż poświadczamy, że do miana „człowiek” jest nam jeszcze bardzo daleko.

Nanotechnologia i krzywdzenie własnych dzieci, muzyka Chopina, Straussa, Vivaldiego i maltretowanie zwierząt, malarstwo Rubensa, Salvadora Dalego i ataki terrorystyczne, książki Balzaca, Tołstoja, Tokarczuk i zabijanie dla pieniędzy. Czy to da się pogodzić? Czy ten rozdźwięk nie jest na tyle duży, że można stwierdzić, iż człowiek rozwinął maksymalnie swe człowieczeństwo, przy jednoczesnym pielęgnowaniu swej zwierzęcości?

„Diabeł jest optymistą, o ile sądzi, że można ludzi uczynić gorszymi” (K. Kraus). 

Wciąż spotykamy się z niesamowitą różnorodnością psychik ludzkich, z ludźmi o różnym stopniu rozwoju umysłowego. Einstein był geniuszem z zakresu fizyki, ale najprawdopodobniej jego fenomen można wytłumaczyć niepoprawnie funkcjonującą częścią mózgu, inaczej rozwiniętą niż w prawidłowo rozwiniętym organie. Teoria Johna Nasha  okazała się podstawą dla dzisiejszego kształtu ekonomii, było to wybitny matematyk, który jednak cierpiał na schizofrenię. Są to oczywiście przypadki skrajne, ale dobrze moim zdaniem ukazujące, że gdzieś kończą się możliwości poznawcze, że mózg i jego zdolności nie są niewyczerpane. Chociaż naukowcy twierdzą, że umiemy wykorzystać jedynie dwadzieścia procent tych zdolności. Ta wielość psychik wpływa na wielość zachowań, na inne postrzeganie siebie, świata i innych. Tu znajduje się źródło wyboru bycia człowiekiem w pełni lub tylko częściowo, lub postępowania, które jest dużo gorsze niż zachowanie zwierząt. 

Mimo że człowiek stara się robić wszystko, by nie tylko odróżniać się od zwierząt, ale i wyprzedzić samego siebie, to nie wiadomo, czy kiedykolwiek tak naprawdę mu się to uda. Może nawet ten pęd ku rozwojowi wepchnie go z powrotem w całkowity prymitywizm i koło się zamknie? 

Podobne wypracowania