Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Miron Białoszewski „Pamiętnik z powstania warszawskiego” - narrator, postawa narratora

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Miron Białoszewski jest autorem i jednocześnie bohaterem „Pamiętnika z powstania warszawskiego”. W chwili wybuchu powstania miał dwadzieścia dwa lata. Uczestniczył w tajnych kompletach. Razem z przyjaciółmi starał się nie poddawać rzeczywistości wojennej. Próbował uciekać w sztukę. Na skrawkach papieru, znalezionych kartkach pisał poematy.

Miron na poczucie odpowiedzialności za rodzinę. Stara się zdobywać jedzenie, szukać bezpieczniejszych schronów. Przez cały utwór dręczą Mirona wyrzuty, że zabrał klucze od mieszkania Matki. Co rusz wspomina, że musi przedostać się na Chłodną, by oddać jej klucze. Jego niepokój o los najbliższych jest odzwierciedleniem przywiązania do nich: „(...) Sprawa kluczy do mieszkania naszego (mojego z Mamą i Stefą) na Chłodnej 40 wciąż mnie prześladowała”. Zastanawiał się, jak kobiety wchodziły na górę, musiały przecież chować się przed Niemcami.

Białoszewski nie należał do powstańców. Był za to walczącym cywilem. Pomagał przy wznoszeniu barykad, nosił nosze z rannymi, pomagał przy gaszeniu pożarów. Innym razem pomógł uciekać starszej kobiecie, która nie nadążała za tłumem.

Białoszewski nie uciekał też przed czynami uznawanymi za niemoralne czy nieetyczne. Kiedy matka Swena oznajmiła, że skończyło się jedzenie, Miron od razu stwierdził, że trzeba kraść: „Po jakimś tam na pewno postaniu we framudze postanowiliśmy ze Swenem wyjść. Szukać. Jedzenia. Jak? - Może się gdzieś znajdzie…/ - A jak nie to trzeba kraść./ - Tak, trzeba kraść – powiedzieliśmy sobie na głos”.

Głód i wizja śmierci y przerażające. Bohater nie zastanawia się nad stroną moralną takiego postępowania. On chce po prostu przeżyć. Ocalenie życia było celem nadrzędnym. W dalszej części Białoszewski zastanawia się nad zdjęciem złotej obrączki z palca zmarłej kobiety. Nie robi tego, gdyż zdaje sobie sprawę, że w ówczesnych czasach nie tylko pieniądze nie miały wartości.

Miron Białoszewski posłużył się daleko idącym obiektywizmem w opisywaniu wydarzeń dotyczących powstania oraz w opisie własnych zachowań. Nie „wybielił” swojej postaci. Wojenna rzeczywistość zmuszała do różnych zachowań. Wszystkie miały na celu ochronę nadrzędnej wartości – życia.

Podobne wypracowania