Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Dalsze losy Uli i Zenka - opowiadanie - Irena Jurgielewiczowa „Ten obcy”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Mijało właśnie pół roku, od kiedy Ula widziała ostatni raz Zenka. gdy czytała jego pożegnalny list, który zostawił nim zamieszkał z wujkiem w Tczewie, czuła wielki smutek, że go przy niej nie będzie, ale i radość, że chłopak ma kogoś z rodziny, kto się nim zaopiekuje. Ula cały czas miała nadzieję, że, tak jak jej obiecał, Zenek wróci do Olszyn. 

Od czasu wyjazdu przysłał jej kilka listów, w których opowiadał jak wygląda jego nowy dom, miasto, pisał o wujku i szkole, do której zapisał go wujek. Ula odpowiadała na te listy, szczęśliwa, że nie traci kontaktu z Zenkiem, ale martwiło ją to, że on nie pisze ani słowa na temat obiecanego przyjazdu. Oczywiście wiedziała, że aby spotkać się z nią musi przemierzyć z północy na południe niemal całą Polskę, a żeby to zrobić potrzeba czasu. A skoro chodził teraz do szkoły, to nie było to takie proste. Ale on nie wspominał nawet o ewentualnym spotkaniu w ferie zimowe czy wakacje.

Pewnego letniego dnia Ula wybrała się na targ do Łętowa po owoce do deseru, który planowała zrobić tacie, gdy wróci z pracy. Dzień był nieco pochmurny, a powietrze ciężkie, co zwiastowało burzę. Dziewczyna wracała z zakupami, rozmyślając o tym, co będzie robić, skoro burza pewnie przeszkodzi w zabawach na powietrzu, gdy nagle zobaczyła, że ktoś siedzi oparty o bramę jej ogrodu, a obok niego leży plecak. 

Poznała go od razu, mimo że twarz zasłaniał mu daszek czapki. Podskoczyła radośnie, podbiegła do niego i już tonęła w jego czułym uścisku. Gdy pierwsze emocje opadły i Ula mogła wydusić wreszcie słowa, spytała:

- Czemu nie napisałeś? Myślałam, że nie będziesz chciał już się więcej spotkać, bo w żadnym liście nie wspomniałeś o tym.

- Zrobiłem to celowo, bo wtedy spodziewałabyś się mnie. Chciałem ci zrobić wielką niespodziankę i chyba mi się udało. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tu jestem. 

- To fakt, niespodzianka ogromna. A jak długo możesz zostać?

- Umówiłem się z twoim tatą, że spędzę tu całe wakacje – z zawadiackim uśmiechem wyjaśnił Zenek.

- To tata o wszystkim wiedział?! Od kiedy? I milczał jak grób! – zaskoczenie Uli nie miało granic.

- Rozmawiałem z nim zimą, bo przecież musiałem spytać, czy nie będzie miał nic przeciwko. Ale twój tata jest naprawdę super. Powiedział, że bardzo się cieszy, że spędzę tu wakacje, zwłaszcza ze względu na ciebie.

Zenek i Ula przez całe dwa miesiące byli nierozłączni. Spędzali czas sami, ale i ze starą paczką z Olszyn. To były magiczne wakacje dla tej pary. Uzgodnili, że w następne wakacje to Ula odwiedzi Zenka w Tczewie.

Podobne wypracowania