Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zbigniew Herbert „Dom” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór Herberta „Dom” napisany jest wierszem wolnym bezrymowym. Jak wiele innych wierszy pióra Herberta porusza on tematykę wojenną.

Można wyszczególnić w nim dwie części - część pierwsza skoncentrowana jest na opisie rodzinnego domu, natomiast część druga odsłania odczucia poety względem zmian, jakie poczyniła w nim wojna.

Pojęcie domu przywodzi na myśl poczucie bezpieczeństwa, rodzinnego ciepła. Herbert buduje wizję spokojnej przystani pełnej „dzieci, zwierząt i jabłek” - jest to przestrzeń zamknięta do obszaru kostki, sześcianu, przestrzeń znana i rodzinna. To właśnie rodzina determinuje prawdziwy „dom” - nie chodzi tu o fizyczną przestrzeń, lecz przede wszystkim o wspólnotę, którą łączą więzy emocjonalne, budujące pewne szczególne poczucie przynależności. Dom ten jest „lunetą dzieciństwa” - miejscem, do którego poeta powraca we wspomnieniach, myśląc o członkach rodziny i pięknych chwilach, które spędził tam jako dziecko. Okres dziecięcy to czas zupełnej beztroski w atmosferze akceptacji i miłości, przeciwstawiony wojnie, która przynosi ze sobą jedynie terror i strach.

W drugiej części wiersza wspomniana przestrzeń bezpieczeństwa zostaje zakłócona. To, co do tej pory było niewzruszonym fundamentem, teraz zamienia się w zgliszcza i ruinę. Może być to metaforą zmian, jakie wojna wywołuje w psychice człowieka.

Poeta używa pojęcia bezdomności jako opisu nie tylko faktycznego stanu fizycznego, ale przede wszystkim stanu ducha człowieka, który wojnę przetrwał. Rodzinne gniazdo zostaje spalone, istota ludzka zostaje zupełnie sama i nie ma dla już dla niej miejsca wytchnienia, w którym mogłaby poczuć się bezpieczna. To właśnie efekt, który wojna wywiera na psychikę - buduje ona wszechogarniające poczucie wyalienowania, tak różne od dziecięcego postrzegania pojęcia domu.
Początkowo zdefiniowany jako bezpieczna przystań, teraz staje się dom jedynie „kostką wzruszenia” - pojęcie to wciąż budzi pozytywne wspomnienia, lecz teraz oglądane przez pryzmat koszmarnych przeżyć wojennych. Nie ma tam już członków rodziny, a więc nie ma już domu - pozostały po nim tylko zimne popioły i spalone drzewa. 

Podobne wypracowania