Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Motyw Boga w literaturze - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bóg - źródło życia dla wielu ludzi różnych krajów, ras i wyznań, jest częstym tematem i przedmiotem dzieł literackich. Odwołania do osoby Boga są tak liczne, że nie sposób wymienić chociażby połowy z nich. Spróbujmy jednak przybliżyć maleńką część, by przekonać się, że pisanie o Bogu jest dla niektórych twórców ważnym elementem ich pracy i działalności.

Epoką, która najwięcej i najrozleglej porusza kwestię Boga, jest średniowiecze. To czas, w którym Bóg stanowi główny punkt zaczepienia dla większości ludzi, ośrodek skupiania wszystkich swoich działań i myśli, podporządkowania się woli Bożej (idea teocentryzmu). To właśnie ta epoka, która wydaje na świat całe zastępy świętych, o których opowiada się, a potem również spisuje legendy (wspomnijmy chociażby legendę o świętym Aleksym, wszelkiego rodzaju żywoty, a nawet zbiory anegdot dotyczący poszczególnych świętych - jak „Kwiatki świętego Franciszka z Asyżu”). Dzieła pisane, które mówią o Bogu to wszelkiego rodzaju dramaty liturgiczne, czyli teatralna Biblia Pauperum, wystawiana w kościołach dla wiernych.

Nieco później, bo już w renesansie, napotykamy postać Kochanowskiego i jego „Treny”. Pisane niedługo po śmierci jego ukochanej córeczki Urszulki, stanowią rozważanie na temat życia, śmierci i wieczności. Motyw Boga wykorzystany jest tu nawet w sposób nieco prowokacyjny, poeta bowiem, w pewnym momencie swojej rozpaczy, zaczyna się zastanawiać, czy jego dziecko w ogóle znajduje się w zaświatach. Kochanowski ociera się o bluźnierstwo, za które później przeprasza Boga i doznaje ukojenia w cierpieniu.

Jeżeli mówimy już o bluźnierczym aspekcie wykorzystania motywu Boga, przed oczami staje nam od razu postać Konrada z III części „Dziadów”. W wielkiej improwizacji bohater zarzuca Stwórcy brak zainteresowania cierpieniem ludzkim, bierność wobec zła tego świata, „wyzywa” wręcz Go na pojedynek, chcąc udowodnić nie tylko to, że Go nie potrzebuje, ale że nawet potrafi Mu dorównać swą siłą. Dochodzi nawet do momentu, że chce nazwać Boga carem (byłoby to największe bluźnierstwo i najgorsza obelga), przed czym chroni go jednak nagła utrata przytomności.

Poezja romantyczna również jest źródłem odwołań do Boga. Wiersz Juliusza Słowackiego pt.: „Smutno mi, Boże” jest tego doskonałym przykładem. Modlitwa poety będącego poza granicami swojego ukochanego kraju, wyrażająca wielki smutek i tęsknotę, przez które podmiot liryczny nie potrafi docenić cudowności otaczającego świata, które sprawiają, że bycie wdzięcznym  za codzienność sprawia mu wiele trudności, jest jednym z najpiękniejszych wierszy w twórczości tego poety.

Szukając nieco później, natykamy się na sienkiewiczowskie „Quo vadis”, w którym autor opisuje trudną sytuację pierwszych chrześcijan dotkniętych przez prześladowania ze strony rzymskiego cesarza Nerona. Motyw Boga zastosowany jest tutaj na zasadzie ofiary i poświęcenia człowieka w imię wiary.

Literatura dwudziestego wieku pozostawia nam ślad motywu Boga w dziele chociażby Hanny Krall pt.: „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Zagadkowy tytuł wyjaśnia historia ratowania przez lekarzy chorych czy zranionych pacjentów. Zdążyć przed Panem Bogiem w wyścigu o ludzkie życie, chęć zrobienia wszystkiego, co w naszej mocy dla ocalenia człowieka.

Inny rodzaj odwołania do motywu Boga mamy znów w „Dżumie” Alberta Camusa. Jest tam postać ojca Paneloux, który w czasie utworu przechodzi duchową przemianę. Początkowo przekonany, że epidemia, która dotknęła miasto, jest karą za grzechy ludzkie, podczas kazań gromi wiernych z ambony i żąda ich nawrócenia, by zaraza mogła opuścić Oran. Sytuacja zmienia się, gdy duchowny jest świadkiem śmierci niewinnego dziecka. W tym momencie nie może już obstawać przy swojej opinii na temat dżumy, nie ma bowiem argumentów potwierdzających rzekomą winę chłopca. Paneloux zmienia nieco swoje poglądy, zaczyna głosić, iż epidemia jest wyzwaniem i rodzajem wymagającej miłości do Boga, a nie karą za złe postępowanie. Pozostaje jednak wierny sobie i do końca życia pokłada ufność w Bogu.

Podobne wypracowania