Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Paul Verlaine „Niemoc” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz „Niemoc” często przedstawiany jest jako manifest fin de siecle’u oraz jeden z głównych utworów programowych dekadentów. Koniec wieku XIX przynosił wiele rozterek i niepewności, co skutkowało postawą pełną zwątpienia i negacji otaczającego świata. Schyłek stulecia przynosił obawy co do dalszych losów cywilizacji: wszystkie nowinki techniczne, wynalazki oraz myśli filozoficzne nie były w stanie przekonać dekadentów do wiary w lepsze jutro.

Często przywoływany był motyw upadku Cesarstwa Rzymskiego, co kojarzono z ówczesną sytuacją społeczną i polityczną. W starożytności zmierzch potęgi cesarstwa nastąpił mimo długiej tradycji chrześcijańskiej – po czasach rozkwitu kultury mocarstwo ogarnęła nuda i rozpusta. Tu prym wiedli tacy władcy jak Neron czy Kaligula.

Podobne tendencje ogarnęły Europę pod koniec wieku XIX. Znużenie, wypalenie, nuda oraz brak pobudzających bodźców prowadziły artystów i klasy wyższe do „sztucznych rajów”, a więc w stronę alkoholu i narkotyków, a także na skraj perwersji i wyuzdania. Szukali oni czegoś, co może jeszcze ich zaskoczyć czy zadziwić, wychodzili bowiem z założenia, że wszystko na świecie już zostało wymyślone i niczego nowego nie da się już stworzyć

„Niemoc” opowiada właśnie o takim stanie ducha podmiotu lirycznego. Już sam tytuł wiersza wskazuje, o czym będzie w nim mowa. Podmiot może i pragnąłby zmienić swoją sytuację, ale brakuje mu nawet siły, by chcieć cokolwiek przedsięwziąć.

Porównuje swoją sytuację z historycznym upadkiem Cesarstwa Rzymskiego. Jego kres nazwany został „wielkim konaniem”, co jeszcze bardziej uwypukla doniosłość i powagę owego zdarzenia. Odwołaniem do starożytności jest także wspomnienie o barbarzyńcach. Obraz poetycki przedstawia znużonego poetę obserwującego nadciągających obcych, którzy zapewne mają zamiar obrócić w perzynę dobra (w tym wypadku niematerialne) podmiotu lirycznego. Alegoryczni najeźdźcy to właśnie spleen, nuda, znużenie.

Jest to przenośnia utraty ideałów oraz norm moralnych. Skoro świat się kończy, nie ma powodu, by przestrzegać jakichkolwiek zasad. Praktyczności przeciwstawiona jest bezużyteczność, widoczny jest tu pogląd antyutylitarny przekształcający się nawet w nihilizm egzystencjalny. Podmiot liryczny w obliczu nieuchronnej klęski układa „akrostychy wytworne” pozostając bierny w stosunku do dziejących się spraw.

Spleen uniemożliwia jakąkolwiek formę aktywnego działania. Podmiot wspomina o działaniach innych ludzi, o ich zwycięstwach i dążeniach. On sam znajduje się na pograniczu życia i śmierci. Jego egzystencji nie można nazwać życiem, jednak dzięki zachowanej świadomości nie możemy także nazwać człowieka martwym. Ów stan jest uciążliwy dla samego podmiotu lirycznego, jednak nie jest on w stanie go zmienić.

Wers „Wszystko, wszystko wypite, zjedzone! – Cóż dalej?” mówi o świadomości końca jakiegoś etapu, o wypaleniu się i znikomości tego, co pozostało. Pytanie retoryczne dodaje dramatyzmu, wykrzyknienie: „Ty tam, nie śmiej się z mych żali!” wskazuje na wyobcowanie podmiotu lirycznego.

Nietrwałość wartości, utrata ideałów, brak zainteresowania przyszłym losem i świadomość wyobcowania to główne cechy podmiotu lirycznego. Wiersz przepełnia żal i pogodzenie się z własnym losem. Podmiot nie wyraża aktywnej chęci zmiany swojego losu, ale poddaje mu się z rezygnacją i obojętnością. Modernistyczna nuda i spleen nie pozwalają na próby jego zmiany.

Sam wiersz jest sonetem włoskim o dwóch zwrotkach czterowersowych oraz dwóch trzywersowych. Układ rymów to abba acca dee dff, są one żeńskie, dokładne. Występują liczne anafory, aliteracje, metafory. Podmiot liryczny jest pierwszoosobowy, jest to więc liryka bezpośrednia, zwraca się także do czytelników w formie apostrofy. Wiersz pisany jest trzynastozgłoskowcem.

Podobne wypracowania