Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zygmunt Krasiński „Nie-Boska komedia” - charakterystyka arystokracji

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór Zygmunta Krasińskiego podzielony jest na cztery części. Pierwsze dwie to, tak zwany, dramat rodzinny. Dwie ostatnie przedstawiają rewolucję.

Obóz arystokracji schronił się przed rewolucjonistami w Okopach św. Trójcy, miejsce to stało się ostatnią twierdzą, ostoją feudalizmu. Schronienie znaleźli tu hrabiowie, baronowie, księża, bankierzy, senatorzy, dygnitarze, a nawet arcybiskup. Hrabia Henry, jako jedyny człowiek honoru, objął przywództwo, a tym samym stał się obrońcą starego porządku społecznego i religii.

Krasiński, pomimo tego, że sam wywodził się z tej grupy społecznej - arystokracji - nie szczędzi jej krytyki. Nie znaczy to, że całkowicie potępia jej działania. Przedstawia również dobre strony tej grupy społecznej.

Ustami Pankracego autor wypowiada zarzuty wobec arystokracji. Wytyka im między innymi to, że gnębią, poniżają i wyzyskują swoich poddanych. Kolejnym zarzutem jest rak dbałości o losy ojczyzny, marnowanie młodości na zabawie i swawolach. Według niego arystokraci są oszustami, wyzyskiwaczami. Przykładem są słowa, które wypowiedział w rozmowie z Henrykiem: „kanclerz - sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił sędziów, trucizną przyspieszył spadki, stad wsie twoje, dochody, potęga. (...)”. nie tylko żywi skarżą się na bezwzględność, nieuczciwość i rozpasanie arystokracji. Do Pankracego, niejako, przyłączają się dusze z lochów zamkowych. Wyrzucają oprawcom, że byli przez nich bici, dręczeni, truci, przywalani cegłami. Teraz zbłąkane duchy chcą się zemścić i wziąć odwet na swych panach. Przepowiadają Henrykowi bliską śmierć i skazują go na potępienie. Autor jednak nie potępia do końca arystokracji. Wie, jakie są jej wady i przewinienia, a nawet zbrodnie. Potrafi jednak dostrzec pozytywne cechy tego stanu. Wyraża je poprzez kwestie Hrabiego Henryka, który zwraca uwagę na zasługi arystokratów. Przypomina, jak w czasie głodu rozdawali zboże, kiedy panowała zaraza otwierali szpitale, a także świątynie i szkoły.

Arystokracja obawiała się rewolucji. Nie chciała, żeby porządek ich świata został burzony. Przewrót był zaprzeczeniem wobec ich tradycji, religii i normom moralnym, które wyznawali. Wiadomym jednak było, że jest nieunikniona. Ryzykiem było, że przybierze dość haniebny obrót. Nie przyniesie pozytywnych skutków, a tylko „ubierze stare zbrodnie w nowe szaty”. Obawy te wyraża Hrabia Henryk (reprezentant, wódz arystokratów) w rozmowie z Pankracym, mówi: „(...) teraz trza się mordować nawzajem – bo teraz im tylko chodzi o zmianę plemienia. (...) patrzałem wśród cieniów nocy na pląsy motłochu (...) widziałem wszystkie stare zbrodnie świata nowym kołujące tańcem (...)”.

Arystokraci skazani są na porażkę. Rewolucjoniści mają nad nimi przewagę liczebną, są lepiej przygotowani. Chcą walczyć i zabijać. Jednoczy ich wspólny cel. Ich przeciwnicy, pod wodzą Henryka kłócą się, obwiniają go o podjęcie walki. Są poróżnieni. W obliczu klęski myślą tylko o sobie, swoich interesach. Szukają sposobów na ocalenie własnej skóry. Nie przebierają w środkach. Nie ma dla nich znaczenia czy posłużą się przekupstwem, czy zaczną kolaborować z wrogiem. Nawet w tak trudnej chwili nie potrafią zachować się honorowo.

Krasiński w „Nie-Boskiej komedii” pokazuje arystokrację, jako warstwę zepsutą, gnuśną i egoistyczną. Mimo tego, że wymienia zalety i zasługi dla niższych warstw. To jednak wady przeważają szalę na niekorzyść podwładnych Hrabiego Henryka.

Myślę, że wielu wśród arystokratów było właśnie takich brutalnych wyzyskiwaczy, o jakim mowa w utworze. Nie zgodzę się jednak z tym, że cała arystokracja była zła. Wydaje mi się, że w każdej epoce i społeczeństwie znajdują się jednostki, które okrywają hańbą pozostałych. Dlatego być może powinniśmy osądzać jednostki, nie zaś grpy, formacje czy społeczeństwa.

Podobne wypracowania