Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czy obraz współczesnego świata i rozwój nauki potwierdzają wizję Huxleya zawartą w „Nowym wspaniałym świecie”?

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Powieść Aldousa Huxleya pt.: ,,Nowy wspaniały świat” napisana została w roku 1932. Od tego czasu minęło 78 lat, a więc szmat czasu. Mnóstwo rzeczy się zmieniło: nowoczesna cywilizacja osiągnęła wyżyny rozwoju. Myślę, że gdyby Huxley zaczął pisać swoją książkę w 2010 r., jego wizja przyszłości wyglądałaby zupełnie inaczej. Pomimo pewnej nieprzystawalności obrazów wykreowanych przez pisarza do dzisiejszego świata, jego antyutopia jest utworem uniwersalnym. Możemy ją bowiem odczytywać jako ostrzeżenie przed ciągle zmierzającym do uniformizacji i technicyzacji światem. Huxley przenosi nas w rok 2541 ( czyli 632 nowej ,,ery Forda”).

Już na pierwszych kartach powieści zapoznajemy się ze złotą receptą, stosowaną powszechnie w nowym wspaniałym świecie, umożliwiającą osiągnięcie całkowicie zorganizowanego i ujednoliconego społeczeństwa. Nikt nie jest tu poczęty naturalnie, ale każdy zostaje ,,wybutlowany”. Słowo MATKA budzi zgrozę i niesmak, jest nieprzyzwoite i zakazane. Kobiety są całkowicie niezależne. Monogamiczność jest postrzegana jako coś nienormalnego i niezdrowego: aby być pełnoprawnym członkiem społeczności trzeba mieć wielu partnerów - najlepiej co tydzień innego. Ludzie podzieleni są na kasty: alfy (inteligencji, dyrektorzy, wybitne jednostki), coraz niższe stanowiska zajmują zaś: bety gammy, delty i epsilony. Można je rozróżnić na pierwszy rzut oka. Każda kasta ma swój własny kolor ubrania np. alfy: szary, gammy: zielony, delty: khaki, epsilony: czarny. Poza tym każdy człowiek poddawany jest po wybutlowaniu warunkowaniu biologicznemu (stąd alfy są piękne, wysokie, a na przykład epsilony karłowate i szpetne) oraz psychologicznemu. Dzięki temu nikt tu nie narzeka, że jest betą czy deltą. Każdy ma poczucie własnej wartości i użyteczności. Ludzie są tak ,,zaprogramowani”, że sprawia im prawdziwą radość bycie tym kim są. Przez długoletni proces hipnopedii zostały im wpojone podstawowe zasady społecznego współżycia. Nie ma osoby, która by jak pacierza nie powtarzała ,,dużo łat nędzny świat”- ma to ich nauczyć wyrzucania starych rzeczy i polepszania koniunktury przez nowe zakupy, ,,cywilizacja to sterylizacja”, „ten kto bakterie tępić chce czystą ma wannę i wc” itp. Na każdym kroku można spotkać swojego klona i nie jest to jedna czy dwie identyczne osoby, ale całe nawet grupy tzw. Bokanowskiego. Specjalnie obniżany jest poziom umysłowy najniższych kast, by nie odczuwały wyższych potrzeb, by zadowolenie sprawiało im tylko to do czego zostali przeznaczeni.

Oprócz pracy ludzie oddają się również rozlicznym rozrywkom. Już od najmłodszych lat wpojone im zostało, że seks jest czymś nadzwyczaj naturalnym i pozbawionym jakiegokolwiek tabu ,,zajęciem”. Kobiety zmieniają partnerów jak rękawiczki, a intymne kontakty z dziesiątkami mężczyzn są na porządku dziennym. Nie muszą obawiać się ciąży, bo część z nich już w stanie embrionalnym została pozbawiona płodności, natomiast pozostałe zawsze mają przy sobie pas antykoncepcyjny, który skutecznie chroni je przed nieszczęściem ciąży. Bo zostanie matką jest równoznaczne z popełnieniem największej zbrodni. Inną rozrywką są czuciofilmy, umożliwiające przeróżne doznania zmysłowe oraz atrakcyjne, nieskomplikowane gry na świeżym powietrzu. Nikt tu nie czyta żadnych książek, nie wierzy w Boga (nawet nie rozumie się tego słowa), nie wie się co to prawda, dążenie do celu, miłość, małżeństwo, lęk, zazdrość, cierpienie. Samotność jest kolejnym ,,grzechem głównym” w tym ,,wspaniałym świecie”. Tylko życie wśród ludzi zapobiega niebezpiecznym myślą. Jeżeli ktoś przypadkiem czuje się źle zawsze ma pod ręką narkotyk: tzw. somę, wystarczy gram lub dwa i wszystkie smutki odchodzą w niepamięć. Jednym słowem powszechna szczęśliwość.

Niestety, kosztem bardzo wielu rzeczy. Nie ma miejsca w tej cywilizacji dla indywidualizmu, inności. Istnieje zakaz mówienia o świecie sprzed 632 roku. Odpowiednikiem Boga jest Ford - twórca pierwszego wybultowanego człowieka. Szekspir, Biblia, Homer, sztuka, piękno to wszystko zostało wymazane z pamięci na rzecz harmonijnej kastowej społeczności.

Patrząc na współczesny świat trudno pozbyć się myśli, że przecież wizja Huxleya ma swoje potwierdzenie dzisiaj. Zakładanie rodziny i małżeństwo stało się niemodne, wygodniej jest żyć w ,,związku partnerskim” bez zbędnych zobowiązań i ograniczeń. Mężczyźni rzadko kiedy poprzestają na jednej kobiecie, a o zdradach słyszy się coraz częściej. Przeprowadza się na szeroką skalę badania nad klonowaniem nie tylko zwierząt, ale i ludzi. Globalizacja i uniformizacja życia są procesami wciąż postępującymi. Młody człowiek poszukuje nieustannie nowych podniet i doznań. Nie wystarczają już zwykłe filmy, powszechne są kina z obrazami 3D. Rzadko kiedy sięga się po książki, najczęściej młodzież oddaje się prymitywnym rozrywkom, które gwarantuje im Internet i telewizja. Tysiące z nich sięga po narkotyki, by zapomnieć o problemach i przykrościach. Pijany nastolatek nikogo nie dziwi, po alkohol sięga co drugi młody człowiek, co raz słyszy się o samobójstwach, ucieczkach z domu… I nie zapowiada się, że będzie lepiej…

Może więc warto spojrzeć na antyutopię angielskiego prozaika przez pryzmat współczesnego świata i odczytać ją jako ostrzeżenie przed postępującą przed naszymi oczyma zagładą wszelkich wartości, wyższych uczuć, technizacją każdej dziedziny życia. I mimo tego, że ,,Nowy wspaniały świat”  został wydany ponad pół wieku temu jego treści nadal w dużej mierze są aktualne.

Podobne wypracowania