Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Maria Konopnicka „O krasnoludkach i sierotce Marysi” - Sierotka Marysia poznaje królową Tatrę - opis

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Sierotka Marysia po utracie gąsek, zaduszonych przez lisa Sadełko, została wypędzona przez gospodynię. Kobieta nie mogła jej darować utraty ptactwa. Płaczącą dziewczynkę napotkał w lesie krasnoludek Podziomek. Choć sam był w ciężkim położeniu, ponieważ długo już głodował, to jednak postanowił pomóc biednej dziewczynie. Znając się na rzeczy, Podziomek wymyślił, że zaprowadzi Marysię do królowej Tatry, która być może pomoże jej w odzyskaniu gąsek. Wędrowali razem przez trzy dni, by w końcu stanąć przed wysoką górą, na której szczycie wznosił się zamek Tatry. Góra była tak wysoka, że tonęła w chmurach, a znajdujący się powyżej zamek oświetlony  był promieniami słonecznymi.

Biedna Marysia nie wiedziała jak się tam wdrapać, ale pomógł jej orzeł, promień słoneczny i mgiełka. Dziewczynka stanęła wreszcie przed królową, kobietą piękną i władczą. Marysia była tak nieśmiała, że nie mogła powiedzieć ani słowa. Pomógł jej Podziomek, objaśniając, że dziewczynka jest sierotą. Bohaterka poprosiła królową o gąski. Tatra bardzo się zdziwiła, bo dotąd przychodzili do niej ludzie, by żądać bogactwa lub władzy. Nikt jeszcze nie przyszedł prosić o coś, co miał i utracił. Postawa Marysi tak wzruszyła królową, że natychmiast spełniła jej prośbę. Tatra widziała, że dziewczynka jest bardzo biedna, ale poznała też, że ma dobre serce – nie prosi o nic dla siebie, ale o naprawienie szkody, którą wyrządził lis Sadełko. Marysi żal było pięknych gąsek i za wszelką cenę chciała oddać je gospodyni.

Zanim Marysia weszła do zamku królowej Tatry, usłyszała dwa głosy. Jeden ostrzegał, że władczyni jest okropnie surowa, wyniosła i niechętnie wysłuchuje próśb. Drugi głos zapewniał natomiast, że królowa jest mądra i dobra. Szybko okazało się, że Tatra jest bardzo wyrozumiała, choć tak naprawdę zachowywała się tak, jak na to zasługiwali ludzie, przychodzący do niej z licznymi prośbami. Skromnych i dobrych nagradzała, spełniała ich życzenia płynące wprost z serca. Osoby wyniosłe i dumne, marzące o wielkich bogactwach, odprawiane były z niczym, a Tatra była dla nich sroga i niedostępna.

Można powiedzieć, że zarówno Marysia jak i królowa Tatra były do siebie podobne. Obie miały dobre serce i chciały pomagać innym, choć obie nie doświadczały dobroci od wielu osób – do królowej przychodzili ludzie tylko z żądaniami, natomiast Marysia jako sierotka była pomiatana przez gospodynię i całą wieś. Dobroć okazał jej, przygarniając do własnej chaty, dopiero ubogi chłop Skrobek, po tym,  jak gospodyni, której Marysia przyprowadziła z powrotem gąski, wyrzuciła ją z domu. Wówczas los dziewczyny odmienił się - znalazła wreszcie prawdziwy dom, na który w pełni zasługiwała.

Podobne wypracowania