Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zofia Nałkowska „Granica”, „Dwoje ludzieńków” Bolesława Leśmiana - interpretacja i analiza porównawcza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Granica” Zofii Nałkowskiej to jedna z najwybitniejszych polskich powieści psychologicznych. Do jej głównych wątków należy niewątpliwie miłość Zenona Ziembiewicza i Justyny. Obraz tego uczucia w swoim wierszu pt.: „Dwoje ludzieńków” kreuje także Bolesław Leśmian. Warto zastanowić się nad tym, jak ukazała je Nałkowska, a jak dokonał tego poeta.

W „Granicy” miłość jest ukazana w zasadzie, można powiedzieć, bez miłości. Jest to po prostu fascynacja kobietą, która z czasem przynosi bardzo złe skutki. Justyna Bogutówna zwróciła uwagę Zenona swoim radosnym podejściem do życia. On sam wiedział, że związek ten zakończy się w momencie jego wyjazdu do Paryża. Tak stałoby się, gdyby los nie zetknął ich ponownie, gdy spotkali się na ulicy. Wtedy to ponownie stali się kochankami i spotykali się co wieczór w hotelu.

Kochająca Zenona Justyna była mu potrzebna tylko po to, by mógł on zaspokoić swoje potrzeby fizyczne. Jego prawdziwy stosunek do tej kobiety ujawnił się w momencie, kiedy oznajmiła ona, że jest w ciąży. Zdający sobie sprawę z przepaści, jaka ich dzieli, Zenon nie krył swojego niezadowolenia tym faktem. Postanowił odsunąć od siebie kochankę, a przy tym zachęcał ją, by uśmierciła nienarodzone dziecko. Osamotniona po śmierci matki Justyna została zupełnie odtrącona. Zenon co prawda dawał jej pieniądze, ale sam poślubił Elżbietę, czym uświadomił Justynie, że w jego życiu nie ma dla niej miejsca. Zdruzgotana dziewczyna postanowiła dokonać aborcji, co negatywnie odbiło się na jej psychice. Pewnego dnia wtargnęła do gabinetu Ziembiewicza i oblała go żrącym kwasem. On sam na skutek niekorzystnej sytuacji, w jakiej się znalazł, popełnił samobójstwo.

Nieco podobnie sytuacja wygląda w związku Zenona z Elżbietą. „Uczucie”, które było między nimi, wiele razy poddawano próbie. Ziembiewicz nigdy nie był jej wierny. Już w Paryżu nawiązywał różne kontakty, które tłumaczył „potrzebami fizycznymi”. Podobnie stało się, kiedy wszedł w romans z Justyną. Elżbieta dzielnie znosiła wszystkie wybryki Zenona, jednak w pewnym czasie nie mogła już sobie poradzić i miała świadomość, że kolejnej szansy może już nie być.

„Dwoje ludzieńków” Bolesławia Leśmiana to także utwór o nieszczęśliwej miłości. Tutaj jednak miłość istnieje. Co prawda, dwoje zakochanych ludzi zostało rozłączonych, ale ciągle żyli ze świadomością istnienia tej drugiej osoby. Kiedy spotkali się ponownie, znowu im się nie powiodło. Dławieni chorobą skonali; nigdy nie doznając pieszczot i radości. Gdy chcieli jeszcze raz powrócić na ziemię i spróbować ponownie, nie było już dla nich miejsca. Z tego smutnego wiersza płynie nauka, że wszystko ma swoje miejsce i nie będzie już możliwości, by zaistniało ponownie, jeśli nie wykorzysta się raz danej szansy. Zdrobnienia używane przez autora podkreślają bezradność człowieka względem losu, jego maleńkość względem tej wielkiej siły.

Obydwa utwory zawierają w sobie motyw niespełnionej miłości. W „Granicy” dzieje się tak przez człowieka, który stał się panem swojego losu. Nie przynosi mu to jednak niczego dobrego, a wszystko kończy się tragicznie. W drugim wypadku postaci ludzkie okazują się jedynie zabawkami w rękach odwiecznego pędu czasu. Przez to nie udaje im się spełnić swojej miłości, odchodzą w niepamięć z niczym.

Utwory te mają zdecydowanie wydźwięk pesymistyczny, pokazują, jak bardzo bezradni jesteśmy w życiu, jak niewiele trzeba, by wszystko skończyło się katastrofą.

Podobne wypracowania