Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wywiad ze sportowcem - przykład

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Siłaczka. Wywiad z Justyną Kowalczyk

- Pani Justyno, jest Pani pierwszą i jedyną kobietą, która zdobyła dla Polski medal na zimowych igrzyskach olimpijskich. Jak to jest być pionierem w tym, co się robi, wiedzieć, że tworzy się historię i że Pani nazwisko zapamięta historia.

- Jest to bezspornie uczucie wyjątkowe, które napawa dumą i bardzo dodaje skrzydeł. Mam wewnętrzne poczucie, że moja ciężka praca i determinacja przynoszą efekty i to efekty bardzo wymierne. Świadomość, że jest się pierwszym w tym, co się robi, jest naprawdę nie do opisania. To wielka, wielka satysfakcja i szczęście. A najważniejsze, że wszystko to, co osiągam, zawdzięczam sobie, że sama nad tym pracuję, oczywiście przy wsparciu mojego nieocenionego trenera Aleksandra Wierietielnego.

- Od początku była w Pani taka determinacja, żeby osiągać najwyższe szyty?

- Tak. Oczywiście na początku mojej drogi sportowej nie wiedziałam, dokąd zaprowadzą mnie treningi i czy w ogóle zdobywać będę znaczące miejsca. Ale marzenie było. No i wielka ambicja i determinacja, bo bez nich na pewno nie byłabym tu, gdzie jestem. Zawsze chciałam zajść wysoko, chciałam to, co robię wykonywać najlepiej, jak umiem, dawać z siebie sto procent. I tego cały czas się trzymam.

- 32-letnia wybitna biegaczka słoweńska jaką jest Petra Majdic, podobno kończy już swoją karierę sportową. Pani ma lat 28, więc jeszcze kilka sezonów przed Panią, ale gdzie widzi Pani siebie „na emeryturze”?

- Na razie jestem skupiona na biegach, treningach ciągłym doskonaleniu swoich umiejętności. Przede mną jeszcze zimowe igrzyska w Soczi, na których mam zamiar zdobyć dla Polski kolejne medale. Będę wówczas w wieku Petry i być może wtedy przyjdzie już czas na pożegnanie się z biegami. O tym co będzie później nie myślałam jeszcze, ale na pewno chciałabym założyć rodzinę, troszeczkę zwolnić tempo i zająć życiem prywatnym. Ale ze sportu nie chciałabym całkiem rezygnować. Być może zajęłabym się treningami zdolnej i chętnej do ciężkiej pracy młodzieży jako trenerka. Myślę, że takie zajęcie byłoby bardzo satysfakcjonujące, ponieważ mogłabym pomóc młodym sportowcom, jakim i ja kiedyś byłam i wziąć ich karierę pod swoje skrzydła.

Podobne wypracowania