Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Władysław Reymont „Chłopi” - rola pracy w życiu mieszkańców Lipiec. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W hierarchii wartości nierzadko na samym szczycie umieszczamy pracę. Daje ona ludziom możliwość godnego życia, zaspokojenia podstawowych potrzeb, zapewnia spokój i bezpieczeństwo. Mieszkańcy Lipiec doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Reymont tak wykreował swoich bohaterów, by niemalże każde ich słowo i czyn były dowodem miłości do ziemi, a tym samym szacunku dla pracy.

We wsi nie ma osoby, która nie zdawałaby sobie sprawy z tego, że tylko ciężka, żmudna, nierzadko wyczerpująca, ale zawsze upragniona praca jest podstawą ludzkiej egzystencji. Różnego typu zajęcia muszą wykonywać już najmłodsze dzieci, każdy ma swoje obowiązki, z których musi się wywiązywać. Mała Józka - córka Boryny, po śmierci matki musiała zapomnieć o tym, że jest dzieckiem i chcąc nie chcąc przejęła obowiązki zmarłej mamy. Sierota Witek pracuje w gospodarstwie Boryny nieraz ponad siły. Kuba zna swoją wartość i wie, że Maciej będzie chciał go zatrzymać u siebie, nigdzie bowiem gospodarz nie znajdzie tak oddanego i ofiarnego parobka jak on. Zresztą sam Boryna cieszy się ogromnym szacunkiem wśród ludzi dzięki swojej sumienności i pracowitości. Na synowej poznaje się w chwili, gdy ta bierze los we własne ręce i gorliwie walczy o byt swój i dzieci.

Hanka z płaczliwej, nieco przewrażliwionej kobiety przeobraża się w nieustępliwą i pełną energii i poświęceń żywicielkę rodziny. W pewnym momencie, gdy uświadamia sobie własną sytuację po wygnaniu z Borynowego domu, odczuwa wręcz głód pracy, wie bowiem, że tylko ona potrafi ją ocalić od śmierci. ,,Hej, żeby to ona chłopem była, zaraz by się jęła roboty i zaradziła wszystkiemu. Nie skamlałaby i ludziom przed oczy nie świeciła swoją biedą (…)”. Kobieta ostatkiem sił walczy o los swoich bliskich i tylko olbrzymie poświęcenie i nieustępliwość pozwalają jej przezwyciężyć trudne doświadczenia. Podziwia ją nie tylko teść, z czasem zaczyna doceniać jej wysiłek także Antek, zyskuje również w oczach całej gromady lipieckiej, która zna doskonale wartość pracy i potrafi ją należycie docenić.

Z kolei Szymek - syn Dominikowej wychodzi spod ciążącej opieki matki i powodowany miłością osiąga swój cel - zdobywa kawałek ziemi i bierze Nastkę ,,na swoje”. ,,(…) Szymek nie bacząc na nic, jakby się zapamiętał w pracy, niekiedy jeno prostował grzbiet, odzipiał, przecierał oczy zalane potem i znowu przypinał się do ziemi kieby ta pijawka nienasycona (…)” Tylko sumienność i wytrwałość są gwarantem sukcesu.

Lipczanie miłowali pracę ponad wszystko, dlatego też nie potrafili zaakceptować leniwej Jagny, która zamiast w pole wolała uciekać w świat swoich fantazji i marzeń. Jej stosunek do życia był niewątpliwie jednym z powodów niechęci jaką darzyła ją gromada. Z robotą na polu, często w pocie czoła i przy doskwierającym słońcu, wiązały się także małe przyjemności. Kobiety mogły dać folgę własnym bolączką i wyżalić się innym.

W czasie żniw, siewów, zbierania czy sadzenia ziemniaków plotkowano, rozmawiano o własnych i cudzych problemach. Natomiast wspólne spotkania przy szatkowaniu kapusty czy darciu pierza były dodatkowo okazją do schadzek młodych, słuchania opowieści i przygód starszych czy wreszcie wspólnych śpiewów i żartów. Te krótkie chwile radości utwierdzały chłopów w przekonaniu, że ich egzystencja nie jest tak bezsensowna i ciężka, jakby się wydawało, że przecież mają pracę, która pozwoli im przetrwać kolejny rok i to niewątpliwie wlewało w ich zmęczone serca wielką otuchę.

Podobne wypracowania