Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Józef Bedier „Dzieje Tristana i Izoldy” - problematyka utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Dzieje Tristana i Izoldy” powstały w okresie średniowiecza. Funkcjonowało wówczas wiele wersji legendy. Współcześnie znana wersja została spisana w 1900 roku przez Józefa Bediera. Z języka francuskiego na język polski legendę przetłumaczył Tadeusz Boy-Żeleński w 1914 roku.

Problematyka legendy oscyluje wokół motywu tragicznej miłości. Autor opowieści pisze o uczuciu fatalnym, silniejszym od praw ludzkich i woli człowieka. Miłość ta jest nieposkromiona i nieogarniona – sprzyja jej Bóg, którego moc jest silniejsza od ziemskich reguł. Uczucie wybucha nagle pomiędzy dwojgiem ludźmi. Tristan jest walecznym i odważnym rycerzem, wybranym spośród innych przez króla, dzięki swojemu bohaterskiemu zachowaniu.

W młodości odebrał nauki, które teraz owocowały, a wyróżniająca go lojalność i przestrzeganie kodeksu rycerskiego zapewniały wyjątkową pozycję na dworze królewskim. Izolda była małżonką króla Marka – była piękną kobietą o jasnych włosach. Jej uroda była dopełniana przez cechy charakteru, które wyróżniały Izoldę spośród innych kobiet tj. hardość, inteligencja, duma czy wrażliwość. Los dwojga ludzi został odmieniony, kiedy podano im magiczny napój.

Kiedy Tristan i Izolda wypijają eliksir, łączy ich miłość silniejsza od wszystkiego. Próby walki z uczuciem były skazane na porażkę – rządziło nimi fatum, które kazało im lgnąć do siebie bez względu na związane z tym ryzyko utraty pozycji społecznej, wolności czy nawet życia. Opisane perypetie kochanków wskazują na to, że podejmowali oni nieudane próby walki z uczuciem. Miłość okazała się także silniejsza od ludzkich ingerencji (działania króla Marka), lat rozstania, w trakcie których Tristan poślubił Izoldę o Białych Dłoniach czy szaleństwa. Tragiczni bohaterowie spotykają się, kiedy ukochany Izoldy jest już na łożu śmierci – umierają razem, by wreszcie doznać ukojenia. Pochowani w dwóch odrębnych grobach, które – nieludzką mocą – każdej nocy splatają się na nowo dzięki wyrastającemu krzewowi głogu.

Podobne wypracowania