Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stanisław Młodożeniec „Moskwa” - interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Stanisław Młodożeniec związał się z ruchem futurystycznym na krótko po powrocie do kraju z wojny bolszewickiej 1917 roku. Zbliżył się wówczas do środowiska Formistów, w którym zapoznał się i zaprzyjaźnił z Tytusem Czyżewskim. Obaj rozpoczęli działalność na rzecz promowania nowego kierunku estetycznego w polskiej poezji w Krakowie, gdzie przyłączył się do nich Bruno Jasieński. Założyli Klub Futurystów „Katarynka”, w ramach którego organizowano wieczory artystyczne w krakowskich kawiarniach. Wspólnie wydali również dwa manifesty futuryzmu - „Jednodńuwki futurystuw”. W pierwszej z nich przedstawiono program poezji lingwistycznej, rezygnującej z zasad ortografii i zależności pomiędzy brzmieniem słowa a jego znaczeniem.

W programie artystycznym młodych poetów pojawiła się koncepcja zabawy słowem w celu prowokacji umysłowej i obyczajowej odbiorcy. W takim duchu został utrzymany utwór Młodożeńca zatytułowany „Moskwa”, składający się z ciągu dźwięków o podobnym brzmieniu, które razem tworzą swego rodzaju „piosenkę”, którą roztargniony autor mógłby nucić pod nosem, rozpatrując nurtujące go pytanie:
„tu-m czy-m ta-m?
tam-tam TAM -
TU-M- -
tam-tam TAM tam-tam-tam TAM
TU-M TU-M
czy-m tam-tam? tam-tam? czy-m tam?
TAM-M? TU-M?
czyli-m tam? -jeżeli-m tam to i tu-m
TUM-TUM
a i tam a i tam - - -
oj-ja JJAJ tam a i tu-m-
to-m i tam i tum
TUM”.

Dzięki tytułowi utworu domyślamy się, że owym „tam” (lub „tu”) jest Moskwa, zaś „tu” (lub „tam”) - Polska. Z biografii twórcy możemy również wysnuć wniosek, iż treścią wiersza jest wahanie wynikające z faktu, iż był potrzebny jednocześnie w tytułowej Moskwie, gdzie rozgrywała się rewolucja, jak i w Polsce, gdzie kształtowała się świeżo odzyskana państwowość. W duchu futurystycznego absurdu i braku pozytywnych rozwiązań twórczości, wiersz rzuca jedynie wątpliwość, nie podając żadnych racji przemawiających za takim, lub innym wyborem. Jego podmiot liryczny zadaje jedno i to samo pytanie tak długo, aż sam się w nim gubi, co odzwierciedla przestawienie głosek w końcowych wersach i westchnienie „oj”. Młodożeniec podjął tutaj zabawną grę z czytelnikiem, wprowadzając go w stan podobnej konsternacji i braku pomysłu na rozwiązanie problemu, przed jakim postawiła go konieczność dokonania życiowego wyboru.

Podobne wypracowania