Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stanisław Trembecki „Lew i mucha” - analiza i interpretacja bajki

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór ten jest bardzo zabawny i pełen humoru, jednak ukazuje prawdy i zasady ponadczasowe. Autor wykorzystał zwierzęcych bohaterów, ale jego zamysłem było odwołanie się do spraw ludzkich.

Wiersz ten ma budowę ciągłą i zbudowany po części na zasadzie rozmowy pomiędzy muchą i lwem. Odnajdziemy tu także liczne opisy wyglądu zwierząt oraz ich zachowania. Zastosowano tu liczne rymy, które jednak nie są regularne. Utwór kończy się puentą -  morałem.

Bohaterami wiersza są lew i mucha. Ten pierwszy przedstawiony jest jako silnyi pewny siebie władca lasu, który niczego się nie boi. Gardzi muchą, ponieważ uważa ją za istotę brudną i słabą. Ale mucha ma o sobie wysokie mniemanie. Choć mała, potrafi być zwinna i zaradna. Bardzo chce udowodnić lwu, że nie jest nieporadna i dlatego postanawia mu dokuczyć. Lata wokół jego głowy, podszczypuje, kąsa i bzyczy. Doprowadza to lwa do szału, która zaczyna się rzucać i miotać. W żaden sposób nie potrafi odgonić muchy, która nieustannie gryzie go w coraz to nowe miejsca. Zdenerwowany władca lasu zaczyna wyć, co wzbudza strach w innych zwierzętach, które znajdują się niedaleko. Mucha pragnie dobitnie udowodnić lwu swoją siłę i niespodziewanie wkrada się do jego nozdrzy. Powoduje to panikę i wybuch złości wielkiego kota. Zaczyna on sapać, drapać się w nos, aż w końcu zupełnie opada z sił. Zadowolona mucha opuszcza go, aby cieszyć się swoim zwycięstwem. Jest jednak zbyt zabsorbowana sytuacją i nie zauważa pajęczyny rozwieszonej pomiędzy drzewami. Wpada w pułapkę pająka.

Trembecki ukazał czytelnikowi zwierzęcych bohaterów, ale przekaz utworu dotyczy ludzi. Na końcu autor zawarł morał, że ktoś, kto wydaje się słaby, może nas pokonać. Tak stało się w wierszu. Lew nie obawiał się muchy, gardził nią. Okazało się jednak, że była ona sprytna i zwyciężyła. Tak dzieje się w świecie ludzi. Bardzo często śmiejemy się ze słabszych, nie widzimy ich siły i zalet. Wiersz uczy nas, że nie wolno tak postępować, ponieważ każdy ma określone zdolności i umiejętności. W utworze pojawia się także drugi morał, że jeżeli ktoś przepłynie morze, to wcale nie musi sobie poradzić ze zwyczajną rzeką. Ma na myśli, że nie warto zawsze być do końca pewnym siebie, pysznym i zadufanym. Życie jest zmienne, nie będzie nam cały czas sprzyjało. Nawet jeśli osiągniemy ważny dla nas cel, może nam się nie powieść w innej dziedzinie.

Utwór ma charakter moralizatorski, dydaktyczny. Każdy z nas powinien wyciągnąć niego odpowiedni dla siebie morał, pouczenie. Trzeba doceniać nawet słabszych, ponieważ mogą nas oni bardzo zaskoczyć. I nie warto być zbyt pewnym siebie, aby potem tego nie żałować.

Podobne wypracowania