Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Potop szwedzki - charakterystyka Karola Gustawa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Karol Gustaw - siostrzeniec okrytego sławą Gustawa Adolfa, urodzony w roku 1622, zmarły w 1660, przed podpisaniem pokoju w Oliwie. Doprowadził do potopu szwedzkiego już rok po objęciu tronu. Po wojnie trzydziestoletniej otrzymał w spadku jeszcze nie zdemobilizowaną armię, która należało wyżywić i dać jej zajęcie. Dodatkowo finanse Szwecji były w ruinie i młody dowódca liczył na ich podreperowanie dzięki wojnie - wojnie na obcym terenie.

Paweł Jasienica napisał, że posądzanie Karola Gustawa o geniusz jest zdecydowanym błędem, ale odmawiał mu dużego kunsztu wojskowego, jak również szczęścia (które podobno sprzyja dobrym dowódcom). To ostatnie miało mu dopomóc podczas bitwy warszawskiej (28 - 30 lipca 1656 roku, była to bitwa, rozegrana na korzyść Szwedów - wówczas Polacy raz kolejny utracili stolicę), kiedy to kilkakrotnie uszedł z życiem, dzięki swej waleczności oraz pomocy żołnierzy.

Potrafił docenić dobrego dowódcę, co pokazał podczas oblężenia Krakowa, bronionego przez Stefana Czarnieckiego. Ten ostatni otrzymał możliwość poddania się na honorowych warunkach. Jednocześnie potrafił też zniechęcić się do sojusznika, jak miało to miejsce z Rakoczym - chwalił talenta dowódcze Czarnieckiego, natomiast bardzo negatywną ocenę miało na nim wywrzeć, gdy rozgrywały się dyskusje na temat taktyki wojennej i opracowywano plany, a Rakoczy był pochłonięty przez picie.

Jego dalekosiężne plany, obejmujące nawet koronę Rzeczpospolitej, nie wydają się czymś nierealnym, jeżeli wziąć pod uwagę, że zarówno szlachta, jak i hetmani polscy stanęli u jego boku. Jednak nie potrafił wykorzystać tych atutów - a miał szansę, aby z Polski uczynić bogate zaplecze gospodarcze Szwecji. Zostawił jednak spaloną ziemię. Podczas wojny popełnił,wydaje się, dwie największe pomyłki, które odwróciły losy wojny, a do niego zniechęciły polską ludność - po pierwsze nie potrafił powstrzymać armii przed rabunkiem i niszczeniem, na co szybko zareagowali chłopi, napadając na wroga (tę postawę potrafił natomiast wspaniale wykorzystać Stefan Czarniecki, który obiecał karać śmiercią każdego dziedzica, który będzie chciał powstrzymać swego poddanego przed walką ze Szwedami) i zadając mu skuteczne straty.

Drugim, może i większym błędem Karola Gustawa, był atak jego dowódcy wojsk, Mullera, na klasztor na Jasnej Górze - zarówno jego bohaterska obrona pod przewodnictwem przeora Kordeckiego, jak i sam fakt zaatakowania symbolu i miejsca świętego dla Polaków sprawiły, że naród polski odwrócił się od Karola Gustawa. 29 grudnia 1655 roku  nad Bugiem, w Tyszowcach, została zawiązana konfederacja pod przewodnictwem hetmanów koronnych - Stanisława Lanckorońskiego oraz Stanisława R. Potockiego, którzy wcześniej stanęli u boku Karola Gustawa, a podczas konfederacji wezwali cały naród polski do walki ze Szwedami. Był to moment, w którym stracił możliwość strategicznego rozegrania wojny, z której miał już nie powrócić żywy.

Podobne wypracowania