Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Reformacja i kontrreformacja w Europie - opracowanie zagadnienia

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Nie jest niczym dziwnym, iż ruch reformatorski w Kościele katolickim rozpoczął się w  Niemczech. Wszak to właśnie Kościół był instytucją o uprzywilejowanej pozycji na terenie tego państwa, był największym posiadaczem ziemskim, zarządcą ogromnych dóbr i bogactw, na które przecież składali się hojnie (choć z przymusu) zarówno chłopi jak i mieszczanie, płacąc liczne i wysokie podatki przeznaczone na cele religijne. Stąd też nienawidzono tam papiestwa, które utrzymywało się z owych darowizn, a ponadto zresztą często popadało ono w liczne konflikty z cesarzami niemieckimi.

Jak można się domyślić, atmosfera wokół Kościoła była niezbyt ciekawa – chłopi i mieszczanie opłacający jego luksusy, jednocześnie łakomym okiem spoglądali na wszelkie Kościelne dobra. Również ubogie rycerstwo pragnęło zagarnąć majątek, jakim zarządzał kler, nie wspominając już o marzeniach książąt, którzy skrycie pragnęli przejąć kapłańskie ziemie, które  były przecież bardzo rozległe. Można powiedzieć, że w Niemczech wszystko co służyło krytyce Kościoła, było mile widziane.

Od krytyki Kościoła katolickiego rozpoczął Marcin Luter, który w 1517 roku wystąpił przeciw odpustom, które według doktryny głoszonej przez Watykan, mogły być najzwyczajniej w świecie kupowane. Nie liczyły się szczere intencje poprawy i zadośćuczynienia za grzechy, dla papiestwa liczyły się pieniądze – kto je dawał, ten miał szansę na odpuszczenie win. Tymczasem Luter widział tę kwestię zgoła inaczej, stąd też ogłosił on swoje słynne 95 tez, które mocno godziły w naukę Kościoła. Zresztą Luter poddał również krytyce majątek zebrany przez Watykan, domagając się jego oddania w ręce świeckich. Ponieważ podważało to w znacznej mierze autorytet Kościoła, burząc po części jego podstawy istnienia, Watykan zareagował dość stanowczo – uznając te poglądy za heretyckie (tak uczynił papież Leon X).


 Jednakże mimo groźby uznania za heretyka, groźby wyklęcia, ale i prześladowań, poglądy Lutra zyskiwały sobie coraz szersze grono zwolenników, szybko rozprzestrzeniając się i na inne państwa katolickie. Wielu zwolenników znalazł sobie Luter u większości niemieckich książąt, którzy wykorzystując jego poglądy zagarnęli majątki kościelne, a nowo powstająca organizacja kościoła luterańskiego miała podlegać państwu, czyli być jemu posłuszna. Tak też zrodziła się nowa kategoria chrześcijan, którzy od tamtego czasu zaczęli samych siebie nazywać protestantami, bądź też ewangelikami.

Nowo powstała forma religii została najchętniej zaaprobowana przez książąt północnych państewek niemieckich, podczas gdy wyraz trwania przy nauce Watykanu dali książęta z państewek południowych. W związku z tym wynikały z tego liczne konflikty, które jednak nie przeważały szali zwycięstwa na żadną ze stron. Wyrównane szanse doprowadziły do zawarcie pokoju, który zresztą ustanowiono w Augsburgu w roku 1555. Wówczas to ustalono także, iż ludność poddana ma przyjąć religię, którą uzna książę danej ziemi, jeśli jego wola im się nie przypodoba – muszą opuścić kraj i udać się do innego.

Jak już wspomniałem nauki Lutra zaczęły swym zasięgiem wychodzić poza granice Niemiec, stąd też pojawiło się wielu jego naśladowców w innych krajach. Jednym z nich był Jan Kalwin, którego nauki okazały się szczególnie popularne we Francji oraz Szwajcarii. Jego nauka nie była jednak dokładną kopią nauk Lutra, gdyż negował on poddaństwo religii woli państwa, wszelkie rządy w gminach kościelnych mieli sprawować w formie demokratycznej wyznawcy wespół z klerem.

Ważnym wydarzeniem, szczególnie w kontekście reformacji europejskiej, było również zerwanie przez króla Anglii, niejakiego Henryka VIII, związków z Watykanem. W 1534 roku ogłosił się on najwyższym zwierzchnikiem kościoła na terenie swojego kraju (zakładając w ten sposób Kościół Anglikański) i przejmując jego majątek.

Na taki obrót spraw Kościół nie mógł jednak pozostawać obojętny – wręcz przeciwnie, musiał coraz intensywniej działać, szukając dla siebie sposobu do promocji prezentowanych wartości i dogmatów. Stąd też wkrótce na soborze w Trydencie powołano wiele uchwał, które stały się podstawą do stworzenia tzw. „Wykazu ksiąg zakazanych”, czyli dzieł, które miały być zabronione do rozpowszechniania na terenie państw chrześcijańskich. Powołano także zakon jezuitów, czyli Towarzystwo Jezusowe, którzy składając przysięgę bezwzględnej posłuszności wobec papieża, zakładali również walkę ze wszelkimi antykościelnymi prądami. Miało to się odbywać głównie drogą wywierania wpływów na monarchów.

Cały ten okres, szczególnie od czasu gdy ruszyła tzw. kontrreformacja, charakteryzował się w znacznej mierze wzrostem napięć pomiędzy oboma stronnictwami, a co za tym idzie – licznymi konfliktami, które niosły za sobą mnóstwo ofiar. Rosła nietolerancja po obu stronach waśni, co nierzadko wyrażane było w brutalnych i bezsensownych wydarzeniach – masowych mordach, wypędzeniach, podpaleniach, zniszczeniach etc. W ten oto sposób dokonał się rozłam w ogromnej wierze katolickiej, która dotychczas była względnie jednolita.

Podobne wypracowania