Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Społeczeństwo europejskie - przemiany struktury, świadomości i obyczajowości społeczeństwa Europy na przestrzeni wieków

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Społeczeństwo to duża, zorganizowana w państwo, plemię czy naród, zamieszkująca określone terytorium grupa, połączona wspólną kulturą, tożsamością i wzajemnymi zależnościami (politycznymi, kulturowymi, gospodarczymi...).

Zależności różnicujące, jednolitą początkowo grupę, ze względu na role społeczne, pozycje i relacje między podgrupami (pojawia się hierarchia) nazywa się strukturą społeczną. Dalej, by definiowaniu uczynić zadość, należy wspomnieć o świadomości społecznej, czyli o tym, co jej członkowie wiedzą (nauka), myślą (filozofia), w co wierzą (religie, przesądy), co uważają za dobre, a co za złe (etyka), jak postrzegają inne podgrupy swojego społeczeństwa (polityka) itd.

Społeczeństwo, jak każdy twór dynamiczny, rozwija się i ulega przeobrażeniom (tzn. zmienia się albo hierarchia, albo ewoluuje świadomość społeczna). Wraz ze wspólną dla danej zbiorowości historią, rozwija się jej odrębna tradycja. Historia i tradycja kształtują obowiązującą na danym etapie rozwoju obyczajowość, czyli ogół uznanych za właściwe i akceptowanych przez większość członków społeczeństwa form zachowania (czyli obyczajów).

Przemiany społeczeństw wynikały (i wciąż wynikają) z przemian dziejowych.  To oczywiste stwierdzenie wskazuje na (równie oczywisty) związek między organizacją i świadomością społeczną a historią. Oto kilka przykładów.

Starożytność - fundament europejskości, cechowała się dążeniem do poznania świata. Tak narodziła się filozofia, matka wszystkich nauk. Jednocześnie, ludzie tamtych czasów dostrzegli, że natura nie jest jedynym i wszechmocnym bodźcem, kierującym ich życiem. Owszem, fatum odgrywało istotną rolę chociażby w mitologii greckiej, jednak fatalizm nie zdominował przedsiębiorczości i zaradności. Fenicjanie, naród kupców i odkrywców, ukuł koncepcję pieniądza i wprowadził bardzo prosty alfabet, a wszystko po to, by dzięki nim rozszerzyć swoją strefę wpływów.

Cywilizacje były młode, świat zaś – wielki, nie odkryty, tajemniczy i fascynujący, przynajmniej dla tych, którym nie brakowało odwagi, by rzucić się w nieznane. Jednocześnie, rozwój idei demokracji kształtował społeczeństwo państw-miast, dając im poczucie współdecydowania o losach całej grupy.

Na krótki, ale istotny czas, zapanowało poczucie równości, dające świadomość własnej wartości i możliwości kroczenia własną drogą. Ponadto, obyczaje, związane głównie z religią, ewoluowały wraz z rozkwitem wiedzy o świecie i wprowadzaniem kolejnych koncepcji filozoficznych. Ot, na przykład gdy stoicy głosili regułę złotego środka i umiaru, epikurejczycy nawoływali do radosnego hedonizmu i czerpania z radości życia pełnymi garściami. Zwolennicy obu nurtów mogli współistnieć obok siebie (być może uśmiechając się z politowaniem na swój widok). A różnorodność rodzi otwartość i wzbogaca świadomość społeczną.

Średniowiecze przyniosło doniosłe zmiany. Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego, wzrosło poczucie zagrożenia. Obcy przestali być interesujący, stali się potencjalnymi wrogami. Wielokulturowa struktura cesarstwa, przyjmowanie uciekających przed Hunami barbarzyńskich uchodźców, próby pogodzenia podbojów z zachowywaniem jedności doprowadziły wielkie imperium do katastrofy. Władcy nie chcieli popełnić tego błędu. Dlatego wieki średnie stały się epoką wojen i konfliktów. Po porażce ustroju republikańskiego, silni przekonali słabych, by powierzyli im swój los. Tak powtórnie narodziła się monarchia (znana i w starożytności, jednak wtedy próbowano znaleźć lepszą formę ustroju), wraz z wyraźnie zarysowanym podziałem na warstwy uprzywilejowane (król, szlachta, duchowieństwo, rycerze) i podległe (chłopi, mieszczanie). Nawet wyższe warstwy społeczeństwa były zróżnicowane na suwerenów i ich wasali.

Sztuka stała się anonimowa – twórcy pragnęli wielbić swą pracą chwałę Boga, a nie unieśmiertelniać swoje imię. Rozwinęły się nurty ascetyczne, a filozofia często wskazywała na nietrwałość ciała i nieważność życia doczesnego. Szerokie horyzonty Greków czy Rzymian zwęziły się – świat poza własnym miastem czy wsią wydawał się groźny, wrogi, mroczny.

Renesans, wyznaczony reformacją i rozkwitem humanizmu położył kres średniowiecznym obawom i ponownie zwrócił ludziom świat, a ich samych postawił w jego centrum. Nieprawdopodobny rozkwit przeżywały wszystkie nauki, a także sztuka, czerpiące z klasycznych (starożytnych) wzorców.
Barok, trwający między XVI a XVIII wiekiem to powrót do egzystencjalnego niepokoju średniowiecza. Mimo, iż zdobycze poprzedniej epoki nie dały się przekreślić, były często krytykowane (ale krytykowane twórczo – np. pojawiały się prądy filozoficzne, proponujące inne niż renesansowe, rozwiązania fundamentalnych wątpliwości człowieka). Religia odzyskała dominującą rolę, wyznaczającą kształt obyczajowości i moralności.

Oświecenie wynikało z potrzeby ogarnięcia rozumiem tego, co barok uważał za nieogarnione. Człowiek, by czuć się pewnym własnej wartości, musi pytać i szukać odpowiedzi bardziej konkretnych, niż księże kazania. I tak, kolejna epoka była czasem rozumu i racjonalizmu.

Kolejna epoka - romantyzm, była buntem przeciwko ułożonemu, a nawet sztywnemu oświeceniowemu światopoglądowi. Rewolucja przemysłowa i rewolucja francuska zupełnie zmieniły kształt ówczesnego świata. Hasło Wolność, Równość, Braterstwo zapowiadało odejście od dominacji jednych warstw społecznych nad innymi.

Wykształcił się archetyp artysty-oryginała, człowieka stojącego poza społeczeństwem, przeznaczonego do rzeczy wielkich, niedostępnych masom. Luźne, nieobyczajne życie tych ludzi zaszczepiło w innych pragnienie indywidualizacji tego kim są i co robią.

Wreszcie, koniec XIX wieku i wiek XX, będący czasem rozwoju technologii, a także niesłychanie dynamicznego rozwoju wszystkich dziedzin nauki (a zatem naszej wiedzy o świecie) zmniejszył i otworzył świat, drastycznie zmniejszając liczbę białych plam na mapach z wcześniejszych epok. Jednocześnie, przyniósł wojny i śmierć milionom ludzi, ujawniając ludzką zdolność do okrucieństwa. Filozofowie do dziś próbują uporać się z wciąż świeżą pamięcią okropności wojen światowych.
Jak widać, światopogląd zmieniał się skrajnie na przestrzeni dziejów.

Gdyby te zmiany opisać funkcją matematyczną, przypominałaby ona okresową sinusoidę, oscylującą między jednym, a drugim, zupełnie doń przeciwnym, stanem. Pozostaje niewiadomą, czy tendencja ta zostanie zachowana.

Podobne wypracowania