Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” - Spotkanie w karczmie - interpretacja

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W karczmie Żyda Jankiela spotyka się emisariusz ksiądz Robak ze szlachtą litewską, co ma na celu agitację do przygotowania się poprzez powstanie szlacheckie do pomocy Napoleonowi w rozgromieniu Moskali, a tym samym odzyskania niepodległości.

Szlachta jednak nie jest „materiałem” na wyzwolicieli: ani łatwym do przygotowania, ani prawdziwie chętnym, by walczyć o utraconą wolność. Ich uwagę bardzo trudno jest księdzu skupić się dłużej na ważnych kwestiach, dlatego musi uciekać się do licznych chwytów perswazyjnych.

Głównym rekwizytem, który pozwala Robakowi na okiełznanie szlachty jest tabaka znajdująca się w tabakierce z wizerunkiem Napoleona. Te dwie rzeczy stają się pretekstem do przywoływania przez emisariusza wydarzeń i postaci, miejsc, które związane są historią Polski. I tak tabaka, którą częstuje wszystkich zebranych, według niego pochodzi i jest najlepsza z Jasnej Góry, gdzie robią ją paulini – jest wspomnieniem wolnego Księstwa Warszawskiego. Dodatkowo Robak wzbudza podziw mężczyzn i zapał wyznaniem, że częstował z tej właśnie tabakiery generała Dąbrowskiego, z którym spotkał się, gdy ten walczył o Gdańsk i obiecał, że spotkają się za niecały rok na Litwie. Postać Napoleona wytłoczona w środku pudełeczka stała się pretekstem do opowieści o dokonaniach małego cesarza razem z polskimi legionami.

Robak chciał przygotować szlachtę do zbrojenia się i zjednoczenia, by pokonać wroga, a tym samym mieć swój wkład w walce Napoleona z Rosją. Jednak obraz szlachty, jaki się stąd wyłania nie jest optymistyczny. Są co prawda pełni dumy i uznania dla wielkich zbrojnych czynów Polaków, ale sami nie potrafią się odpowiednio zorganizować i zmotywować. Ich uwagę od niebagatelnego tematu nieustannie odwracają kłótnie i zwady o najróżniejsze błahostki oraz chęć do picia i zabawy.

Ale jedna myśl przekazana przez Robaka w formie metafory szczególnie zainteresowała hulaków i wówczas byli naprawdę skłonni dowiedzieć się, co ksiądz chciał im przez to powiedzieć. Chodzi o sugestię, że nie wystarczy czekać na Napoleona, ale trzeba najpierw przed jego przybyciem posprzątać dom, który jest tu symbolem ojczyzny. Trzeba zacząć działać zbrojne i oczyszczać pole dla wojsk cesarza.

Robak jednak nie zdążył wyjaśnić towarzyszom sensu użytej przenośni, która źle zinterpretowana przez fanatyka Gerwazego spowodowała później zbyt wczesne starcie z wrogiem, co całkowicie zniszczyło pozytywne efekty, które miał przynieść plan księdza. 

Podobne wypracowania