Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Reportaż z procesu Antygony

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Jest popołudnie i właśnie dowiedzieliśmy się, że Antygona z rodu Labdakidów, córka Edypa i Jokasty, wystąpiła przeciwko prawu panującemu w państwie.

Obecny król Teb – Kreon – brat Jokasty, objął tron jako jedyny żyjący męski potomek rodu królewskiego. Jego bratankowie zginęli bowiem w bratobójczej walce. Okazało się, że Polinik dopuścił się zdrady ojczyzny, za co władca ukarał go poprzez zakaz wyprawiania mu pogrzebu.

Takiego pogwałcenia prawa boskiego nie akceptuje jednak siostra Polinika, która, dziś o świcie pogrzebała ciało ukochanego brata. Została przyłapana przez strażnika, gdy drugi raz znajdowała się nad prowizoryczną mogiłą, by dopełnić ceremonii pogrzebu. Mimo wcześniejszych podejrzeń Kreona, że zrobiła dla zysku i z pomocą siostry Ismeny, okazało się, że obydwa zarzuty były bezzasadne.

Kreon nie może uwierzyć, że jedynym motywem działania dziewczyny była troska o duszę brata. Każde z nich jest przedstawicielem innej racji: Antygona reprezentuje odwieczne i nienaruszalne, niepisane prawo boskie, w jej racjach górę biorą uczucia, Kreon hołduje prawu stworzonemu przez ludzi, prawu spisanemu i stoi on po stronie rozumu, który nierozerwalny jest z racjonalnym podejściem do organizacji państwa.

Argumentacja dziewczyny jednak nie trafia do Kreona. Uważa on, że złamała ona obowiązujące zasady, a tym samym zagroziła stabilności Teb. Władca właśnie tłumaczy, że mimo iż Polinik należał do jego rodziny, a i ona sama jest córką jego siostry Jokasty, to prawo stoi ponad zażyłościami rodzinnymi.

Kreon jest nieustępliwy w swym postanowieniu ukarania „zbrodniarki” i nie obchodzą go wyjaśnienia ani Antygony, ani Ismeny, ani racja ludu, który skanduje imię Antygony, solidaryzując się z nią. Zapada wyrok śmierci przez zagłodzenie w kamiennym więzieniu. Dziewczyna zostaje zaprowadzona przez straże do miejsca, gdzie ma dopełnić swego żywota.

Wszystkie znaki jednak mówią, że bogowie są niezadowoleni z decyzji władcy. Wieszcz Tyrezjasz próbuje go przekonać, żeby odwołał swój wyrok, ponieważ może dojść do tragedii, ale Kreon wyrzuca mu „Jesteś przekupiony starcze, nie wierzę w żadne znaki, decyzji nie zmienię”.

Nagle, po tym jak Tyrezjasz mówi władcy Teb o bliskiej śmierci jego syna, Kreon nagle zmienia wyrok i chce uwolnić Antygonę. Ale ona już popełniła samobójstwo, w odpowiedzi na co Hajmon, syn króla, czyni to samo. Słychać lament Kreona i jego niezgodę na taki rozwój spraw.

Podobne wypracowania