Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Kochanowski „Tren XIX”, „Dziady” cz. III Adama Mickiewicza - niepokoje matek i ich źródła. Opracowanie tematu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Tren XIX” jest paralelny z częścią III „Dziadów” pod względem trudnej sytuacji głównych bohaterów. Obaj znajdują się na skraju wyczerpania psychicznego, obaj nie potrafią sobie poradzić z sytuacją, w której się znaleźli, obaj wątpią w Boga i buntują się przeciw niemu.

Każdy z nich również ma – jak się okazuje – pomoc z zaświatów, matka Jana Kochanowskiego i matka Konrada opiekują się synami. Obaj też dowiadują się o tym podczas snu. Konrad – będąc więźniem carskim – dzięki wizji Anioła, który wyznaje, że na prośbę matki Konrada niejednokrotnie zstępował z tamtego świata, by go ochraniać i wspomagać. Jego zadaniem było strzec duszy bohatera przed potępieniem i zagrożeniami ze strony świata. Konrad jest młody i niedojrzały. Jest rozbity wewnętrznie, potrzebuje wsparcia psychicznego, które otrzymuje od zmarłej matki, za pośrednictwem Anioła.

Jan Kochanowski jako podmiot liryczny trenu, jest zrozpaczony po śmierci córki. Jego wszystkie myśli biegną ku dziewczynce, zastanawia się, gdzie ona teraz przebywa, martwi się, nie może się pogodzić z tym, że jej zabrakło, wyraża swój bunt wobec Boga i niezrozumienie jego planów. Jego życie straciło sens wraz z odejściem Urszulki. Jest znużony bezsenną nocą, wypełnioną lamentami; chwilowo traci rozeznanie w rzeczywistości i wówczas ukazuje mu się matka z Urszulką na rękach.

Dziecko wygląda jak żywe, jest rumiane i uśmiechnięte, a widok ten koi serce podmiotu lirycznego. Matka wyjaśnia, że przyszła, by przynieść synowi ukojenie i napomnieć go, by nie wątpił w szczęście wieczne zmarłych, odnosi się także do zwątpienia syna w porządek świata doczesnego i do braku nadziei, mówiąc, że powinien oprzeć się na swym rozsądku, gdyż wobec losu jesteśmy bezsilni, lecz pociechy trzeba szukać w wierze.

Wypomina synowi, że wcześniej on sam pouczał ludzi, jak mają sobie radzić w nieszczęściu, teraz zaś nie potrafi sam stawić mu czoła. Matka przywraca poecie wiarę w nieodmienne wartości.

Matki obu bohaterów przynoszą im pociechę i wsparcie, dają poczucie bezpieczeństwa, przypominają o tym, co najważniejsze – o prawach rządzących światem i o tym, że po życiu istnieje coś jeszcze. Każda z nich jest oddana swojemu synowi; przekraczając granice życia i śmierci, przychodzi we śnie, by zwalczyć poczucie beznadziei.

Podobne wypracowania