Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krystyna Siesicka „Jezioro osobliwości” - Nieszczęśliwy wypadek czy próba morderstwa? Cykl notatek prasowych o wypadku na jeziorze

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do dziwnego wypadku na jeziorze w pobliżu obozu harcerskiego. Na razie nie znane są szczegóły zdarzenia, wiadomo jednak, że w wypadku zostały poszkodowane trzy osoby, z czego dwie obecnie przebywają w szpitalu. Na miejsce została wezwana milicja, która obecnie wyjaśnia sprawę.

Jak poinformował nas przedstawiciel milicji, sierżant Ligota, w sprawie zdarzenia nad jeziorem prowadzone jest postępowanie wyjaśniające i przed jego zakończeniem nie można stwierdzić, czy był to jedynie nieszczęśliwy wypadek, napaść czy próba zabójstwa. Obecnie wszelkie spekulacje są przedwczesne i mogą jedynie przynieść szkodę zainteresowanym. Są już pierwsze informacje ze szpitala w Nidzicy, stan jednego z mężczyzn jest poważny. Odniósł niebezpieczne obrażenia głowy i nie odzyskał jeszcze przytomności. Lekarze nie potrafią powiedzieć, kiedy będzie zdolny do udzielenia wyjaśnień. Stan kobiety jest lepszy, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo i na prośbę rodziny została przewieziona do szpitala w Warszawie. Jednak ona także nie złożyła jeszcze żadnych zeznań, toteż znamy jedynie wersję trzeciego uczestnika zdarzenia. Był nim komendant obozu harcerskiego, Michał S. To on był osobą odpowiedzialną za zabezpieczenie sprzętu oraz bezpieczeństwo uczestników. Na niego spada więc odpowiedzialność za ten wypadek, choć jedyny zarzut, jaki mu postawiono, to zaniedbanie prawidłowego zabezpieczenia kajaków.

Poszkodowane w wypadku osoby wciąż nie złożyły zeznań, ze względu na zły stan zdrowia. Wiadomo, że kobieta była uczestniczką obozu, ale mężczyzna nie należał do harcerstwa. Według zeznań Michała S., Patryk, bo tak nazywa się ranny mężczyzna, bez zezwolenia zabrał łódkę należącą do harcerstwa. Kiedy się zorientował, że nie zabezpieczył sprzętu, poszedł nad jezioro, wówczas zobaczył dwoje młodych ludzi próbujących odbić od brzegu, próbował ich zatrzymać chwytając ręką za kajak. Został wówczas uderzony w rękę wiosłem. Wywiązała się szamotanina. Patryk wstał i zamachnął się wiosłem, jednak podmuch wiatru sprawił, że stracił równowagę, zachwiał się i niechcący uderzył towarzyszącą mu dziewczynę wiosłem w głowę, chwilę potem sam wpadł do wody, uderzając się czołem o łódkę. Wersja ta wydaje się prawdopodobna, potwierdzają ją też obrażenia wszystkich trzech osób, ale pewne wątpliwości nasuwa fakt, że między mężczyznami od dawna istniał jawny konflikt. W rozmowie z innymi uczestnikami obozu dowiedzieliśmy się, że nie było to pierwsze spięcie między tymi osobami. Panowie jawnie okazywali sobie wrogość, toteż nasuwa się podejrzenie, potwierdzone przez zastępcę komendanta obozu, że zdarzenie to nie było przypadkowym nieszczęśliwym wypadkiem.

Mimo iż milicja nie potwierdza oficjalnie podejrzeń o próbę zabójstwa, kolejne zeznania obciążają Michała S. Trener obu mężczyzn potwierdza informacje o konflikcie między nimi, zeznał nawet, że był świadkiem, jak Michał S. podczas ćwiczeń na planszy okazywał agresję, wykraczającą poza granice sportu, a po walce groził swojemu rywalowi śmiercią.  W świetle tych zeznań, narastają podejrzenia, iż wypadek na jeziorze nie był przypadkowym zdarzeniem, ale wynikiem celowej ludzkiej interwencji. 

Śledztwo w sprawie wypadku na jeziorze zostało ostatecznie zamknięte, milicja wydała w tej sprawie oficjalne oświadczenie, stwierdzając jednoznacznie, że był to nieszczęśliwy wypadek, a wina komendanta obozu polega jedynie na niedopatrzeniu właściwego zabezpieczania sprzętu. Rzecz została ostatecznie wyjaśniona dzięki zeznaniom poszkodowanych, którym stan zdrowia umożliwił na przedstawienie swojej wersji wydarzeń, która w pełni pokrywa się z tą przedstawioną przez Michała S. Na szczęście obrażenia mężczyzny nie okazały się tak poważne, jak się obawiano i jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Podobne wypracowania