Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tartuffe - charakterystyka. Molier „Świętoszek”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Tartuffe jest jednym z głównych bohaterów komedii Moliera. Mimo, iż pojawia się dopiero w III akcie, za sprawą licznych wzmianek i odniesień czynionych przez inne postaci, ciągle odczuwa się jego obecność.

Tak więc, przychodzi nam długo czekać, zanim osobiście poznamy Tartuffe’a. Przez pierwsze dwa akty jest on charakteryzowany zarówno przez jego zwolenników, jak i przeciwników. Dzięki temu możemy przyjrzeć się tytułowej postaci z różnych stron.

Jest przebiegły i bezczelny. Udając niezwykle pobożnego chrześcijanina, udaje mu się zaskarbić względy pana domu - Orgona oraz jego matki, pani Pernelle. Wierzą oni bezgranicznie we wszystko, co mówi, oraz traktują jego uczynki jako przejawy cnoty i pobożności.

Tartuffe obnosi się ze swoją pokorą. Daje jałmużnę ubogim, leży krzyżem na posadzce kościoła i modli się żarliwie tylko wtedy, kiedy ktoś może to dostrzec. Chce być uznawanym za pobożnego, dlatego w ważnych momentach, udaje skromność, by nikt nie miał wątpliwości, co do jego natury.

Słabe jednostki, takie jak Orgon, czy jego matka, dają się złapać w jego sidła - bezkrytycznie wierzą w jego świątobliwość i dobre intencje, nie zważając na przejawy świeckości jego życia - obżarstwo, nieżałowanie sobie trunków. Nie dostrzegają oni przesady w zachowaniu Świętoszka, maniery, z jaką wyraża się w każdej, nawet najbłahszej sprawie, a przede wszystkim - rozdźwięku między wygłaszanymi słowami, a uczynkami, które pozostają w rażącej do nich opozycji.

Pan domu oraz jego matka pozostają w opozycji do pozostałej części rodziny, która nie daje się omamić sztuczkom i wybiegom Tartuffe’a.

Najzacieklejszą chyba przeciwniczką Świętoszka jest służąca Doryna, która dostrzega w głównym bohaterze obłudnika i naciągacza:

„Tamten to szczwana sztuka, więc mu nie jest trudno
Sidłać swoją ofiarę świętością obłudną”

Stara się zdemaskować  Tartuffe’a, przywołując racjonalne argumenty, z których jasno wynika zakłamanie mężczyzny. Zyskuje ona poparcie Elmiry (żony Orgona), Marianny i Damisa oraz swojego brata - Kleanta. Jednak Orgon jest nieprzejednany, a opinie najbliższych traktuje jako niesprawiedliwe i oszczercze. Pan domu wpatrzony w swego ulubieńca, nie dostrzega w nim żadnych wad:

„…rozkosz sprawi ci jego znajomość,
Dziwne uczucie szczęścia w twą duszę zawita.
Bo też to człowiek…człowiek…no, człowiek i kwita.
Kto z nim żyje błogiego zażywa spokoju…”

Tartuffe wykorzystuje dobroć Orgona, do woli objada się i czerpie z jego skarbca. Rozpowiada plotki na temat swego rzekomego szlacheckiego pochodzenia. Wyzyskuje naiwność Orgona, pragnie by ten przepisał na niego majątek. Nie czuje wyrzutów sumienia nawet wtedy, gdy pan domu, z jego powodu, wyrzuca z domu własnego syna. Wszystko tłumaczy istnieniem woli boskiej, której on jest narzędziem. W istocie Tartuffe to niezwykle przebiegły i sprytny człowiek – nie mówi o niczym wprost, sprawia, że upatrzone przez niego osoby zachowują się w sposób, dla niego pożądany. Pomaga mu w tym brak zasad moralnych, a  także fałszywa pobożność.

Pozorne oddanie Orgonowi, które przejawiało się w domniemanej trosce o majątek, zostaje zdemaskowane. Tartuffe majac bowiem nadzieję na romans z Elmirą, zdecydował się na wyrzucenie rodziny z własnej posiadłości, a samego Orgona zadenuncjował księciu. Zamysły jego wyszły na jaw po tym, jak  Elmira udowodniła, iż żywi on wobec niej uczucia, które nie przystoją tak cnotliwemu i pobożnemu człowiekowi.

Kiedy Tartuffe dostrzega, że zagraża mu niebezpieczeństwo, natychmiast zmienia front, stając się zwolennikiem księcia. Postępuje dwulicowo, troszcząc się wyłącznie o własną skórę.

Koniec historii nie jest korzystny dla Tartuffe’a. Molier włącza do akcji księcia, który jednak nie pojawia się osobiście, ale przejrzawszy zamysły Świętoszka, postanawia go ukarać. Zło zostaje więc ukarane.

Tartuffe to bardzo wyrazista postać. Od samego początku wiemy, iż nie jest on bohaterem pozytywnym. Pozostajemy pod wrażeniem hipokryzji Świętoszka i naiwności niektórych członków przedstawionej rodziny. Opowieść zmusza nas do zadumy nad miejscem prawdy i kłamstwa, w życiu każdego człowieka.

Podobne wypracowania