Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Niesprawiedliwość społeczna w utworze Marii Konopnickiej „A jak poszedł król na wojnę”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór Marii Konopnickiej oparty jest na kontraście związanym z wojennymi losami króla i chłopa. Monarcha wyrusza na wojnę przy wtórze surm, czyli drewnianych trąb, zachęcających go do boju. Podniosłe dźwięki mają dodać monarsze animuszu i wojennej ochoty. Chłop rusza na wojnę w absolutnej ciszy, żegnają go jedynie szumiące kłosy zbóż i jasne zdroje przepowiadając niełatwy los. Rzeczywiście, wojna okazuje się okrutna, król, który najprawdopodobniej doprowadził do konfliktu, unika najgorszego, nie jest wystawiony na kule i ciosy. Najciężej jest chłopom i zwykłym żołnierzom, to dzięki ich staraniom monarcha może odnieść zwycięstwo. Jak łatwo się domyślić, na wojnie najwięcej ginie prostych żołnierzy, król jest raczej bezpieczny. Po zakończeniu konfliktu wraca do zamku, gdzie dworzanie przygotowują mu radosne powitanie, król powraca jako tryumfator. Chłop z utworu Marii Konopnickiej nie ma szczęścia, ginie w walce. Mieszkańcy rodzinnej wsi urządzają mu skromny pogrzeb.

Streszczając wiersz od razu widać, że z powodu nierówności społecznej los obu bohaterów jest diametralnie różny. Dla króla wojna to okazja do wspaniałej przygody, pokazania swojego męstwa, zdobycia chwały, odniesienia zwycięstw. Dla chłopa ten sam czas oznacza trudną próbę, każdy dzień jest walką o życie, w niedoli, chłodzie, w pierwszym szeregu bitewnych oddziałów. Król niczym nie ryzykuje, jego pozycja zapewnia mu bezpieczeństwo. Dla niego wojna jest jak zabawa. Co innego chłop – ludzie tacy jak Stach z wiersza Marii Konopnickiej są tylko mięsem armatnim potrzebnym królom do odnoszenia zwycięstw. Na szali stawiają oni swoje życie, a monarcha nie ryzykuje praktycznie niczym; gdy dochodzi do klęski, jest zbyt cenną osobistością, by ktoś chciał go zabić, prędzej już zostanie pojmany.

Wojna to dla chłopa zaprzeczenie jego codzienności, spokojnego życia. Nie może odmówić królowi i uciec od poboru albo zdezerterować. Za to czekałaby go śmierć. Dla króla wojna, konflikt to naturalny żywioł – wywołując i wygrywając wojny powiększa swoje królestwo, obszar panowania, staje się potężniejszym władcą. Do odnoszenia zwycięstw monarcha potrzebuje tysięcy chłopów takich jak Stach. Ich życie jest dla króla bezwartościowe, chłopi są tylko narzędziami do osiągnięcia celu, jakim jest wygrywanie bitew.

Dla chłopa naturalnym środowiskiem jest wieś, jej spokój i cisza, codzienne życie wyznaczone cyklem dnia i zmian pór roku. Chłop lubi spokój, król – konflikt i wojnę. Niesprawiedliwość społeczna polega na tym, że chłopi są najtańszym materiałem na żołnierzy. Muszą oni służyć swojemu monarsze, a nie dostają za to wynagrodzenia w przeciwieństwie do żołnierzy zawodowych czy najemników, dla których wojna to zawód, praca wynagradzana żołdem. Nieprzystosowanie do rzemiosła wojennego sprawia, że chłopi w łatwy sposób giną lub odnoszą rany, ale nie ma to znaczenia dla władcy. Chłopi są najtańszym mięsem armatnim – nie mogą „wymigać się” od wojska, zdezerterować, muszą służyć swojemu władcy, który nie liczy się z ich losem.

Podobne wypracowania