Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „Janko Muzykant” - opracowanie

Henryk Sienkiewicz, nowele Sienkiewicza, opracowanie, literatura pozytywizmu,

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór Henryka Sienkiewicza pt.: „Janko Muzykant” to historia dziesięcioletniego chłopca, który poniósł śmierć tylko dlatego, że chciał przez chwilę poczuć się prawdziwie szczęśliwy.

Nowela napisana został w epoce obfitującej w tendencyjność i moralizatorstwo; w czasie, gdy literatura narzucała czytelnikowi swój – ideowo określony i umotywowany – punkt widzenia, propagowała określone hasła, odwoływała się do znanych powszechnie postulatów. Autorzy starali się dotrzeć do wyobraźni odbiorcy poprzez realistyczne i naturalistyczne obrazki, które w wymowny sposób przedstawiały dany problem społeczny.

Takim tekstem jest również „Janko Muzykant”. Jednak nowela ta nie tylko podejmuje ważki problem, jest również, a może przede wszystkim, poruszającym studium egzystencji chorowitego, niezwykle uzdolnionego dziecka, którego talent został lekkomyślnie zniszczony przez ignorancję i głupotę otoczenia.

Nowela rozpoczyna się od przedstawienia postaci głównego bohatera. Gdy chłopiec urodził się, był niezwykle słaby i wątły, nikt nie dawał mu choćby cienia nadziei na przetrwanie. A jednak udało mu się przeżyć kilka kolejnych lat w nie najgorszym zdrowiu. Jan, bo takim imieniem ochrzciły go wiejskie kobiety, był bardzo specyficznym dzieckiem. Nie garnął się do żadnej fizycznej pracy, chodził wciąż z „głową w chmurach”, był rozkojarzony, rozmarzony i nieustannie zasłuchany w muzyce. Wprawdzie ludzie wokół niczego nie słyszeli, ale on zawsze potrafił uchwycić jakiś dźwięk swoimi wrażliwymi na najcichszy szmer uszami.

Urzeczywistnienie marzeń chłopca stanowiły niewielkie drewniane skrzypce. Móc trzymać je w dłoniach, poznać tajniki ich piękna i mocy było ziszczeniem snów i pragnień dziecka. Na wsi rzadko kto miał prawdziwe instrumenty – kilku grajków w karczmie i lokaj we dworze. Janek zrobił sobie własne skrzypki, ale nie wydawały one głębokich, głośnych dźwięków, a tylko cichy pomruk. Chłopiec niejednokrotnie skradał się do dworskiego kredensu, by popatrzeć na obiekt swoich westchnień. Któregoś dnia jakaś tajemna siła niefortunnie popchnęła go o krok za daleko i Janek został przyłapany przez lokaja, który wziął go za złodziejaszka i kazał wymierzyć hultajowi surową karę. Chłopiec został tak mocno pobity przez stójkowego, że po paru dniach zmarł na rękach załamanej matki. Jego ostatnim pocieszeniem było zapewnienie mamy, że Pan Bóg da mu prawdziwe skrzypce w niebie.

Do dworu powracają zaś młodzi państwo z podróży po Włoszech. Panienka pełna egzaltacji i zachwytu nad słonecznym krajem dzieli się z narzeczonym spostrzeżeniem, że ogromnym szczęściem jest odkrywanie i popieranie talentów we Włoszech.

To ironiczne zakończenie jest ostrym oskarżeniem pisarza skierowanym w stronę bogatych ludzi, którzy – starając się podążać za snobistycznymi modami – nie interesują się losem rodzimych chłopów, wśród których są uzdolnione dzieci, pozbawione przez ich ignorancję szans na rozwój własnego talentu, często genialnego.

Problematyka utworu ogniskuje wokół kwestii najuboższych wiejskich dzieci, które pomimo swoich zdolności już na starcie są przekreślane, a ich plany zostają zniweczone.

Podobne wypracowania