Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Cechy gatunkowe noweli na podstawie utworu Marii Konopnickiej „Mendel Gdański”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Nowela to krótki utwór pisany prozą, z wyraźnie zarysowaną akcją dotyczącą najczęściej jednego wątku. W noweli nie ma zazwyczaj wątków pobocznych, szczegółowych opisów przyrody itd. Bohaterowie nowel są najczęściej postaciami standardowymi, typowymi, nie ma tu miejsca na pogłębione analizy psychologiczne, reprezentują raczej typ poglądów niż osoby „z krwi i kości”. Treść nowel dotyczy konkretnego problemu, akcja toczy się szybko zmierzając do punktu kulminacyjnego i rozwiązania.

Jedną z najbardziej znanych nowel okresu pozytywizmu jest „Mendel Gdański” Marii Konopnickiej. Sprawdźmy, czy utwór spełnia cechy gatunku. Akcja „Mendla Gdańskiego” dotyczy jednego wyrazistego tematu – jest nim problem asymilacji Żydów w społeczeństwie polskim i kwestia antysemityzmu. Utwór jest krótki, jak przystało na nowelę akcja toczy się w ciągu zaledwie kilku dni, w Warszawie. Głównym bohaterem jest Mendel Gdański, Żyd mieszkający w jednej z warszawskich kamienic razem z wnukiem. Maria Konopnicka przedstawia cechy charakteru Mendla – jest on człowiekiem starym, doświadczonym przez życie, samotnie wychowuje jedynego wnuka, dziesięcioletniego Jakuba. Mendel to człowiek uczciwy, pracowity i pogodny, przywykł do miejsca, w którym mieszka, lubi obserwować życie toczące się w kamienicy i na ulicy. Ciężko pracuje, by zarobić na chleb i utrzymać wnuka. Inne postaci noweli to dziesięcioletni Kubuś, o którym niewiele wiadomo – chłopiec boi się swoich prześladowców.

Zegarmistrz, sąsiad Mendla, który mówi o szykowanych pogromach Żydów, to nie żywa postać, ale figura posługująca się zbiorem sloganów, powtarzanych przez przeciwników Żydów. Mężczyzna jest niezbyt inteligentny i nie ma własnego zdania. Nie umie też zrozumieć argumentacji innych, jest głuchy na słowa Mendla polemizującego z powtarzanymi przez niego poglądami. Zdaniem zegarmistrza Żydów trzeba bić za to, że są Żydami, poza tym wyzyskują oni Polaków i mają dużo dzieci, co – jak sugeruje zegarmistrz – zagraża polskiemu społeczeństwu. Mendel po kolei rozprawia się z tymi sztandarowymi argumentami antysemitów, ale rozmówca pozostaje na nie głuchy i nie daje się przekonać. Inną postacią jest student, człowiek niepozorny i brzydki, o którym niewiele wiadomo. Kiedy staje w obronie Mendla i jego wnuka, przyjmuje szlachetną i godną postawę.

Akcja noweli Marii Konopnickiej toczy się bardzo szybko: w pierwszy dzień Mendel, pracujący jak zwykle w swoim warsztacie, obserwuje z niepokojem obcych kręcących się na podwórku. Stary człowiek czuje, że dziwne odwiedziny mogą zwiastować kłopoty. Kolejnego dnia jego wnuk wraca do domu bez czapki, zgubił ją uciekając przed wyrostkiem, który wyzywał go od Żydów. Potem Mendel dowiaduje się od mieszkańców kamienicy, pendenta i zegarmistrza, o szykowanych pogromach. Następnego dnia wzburzony motłoch wdziera się na ich uliczkę i chce pobić Mendla i jego wnuka. Ratuje ich wspomniany student – to moment kulminacyjny noweli. Atak spowodował, że Mendel załamał się, nie czuje się już bezpiecznie w mieście i kraju, w którym żyje od urodzenia.

Utwór Marii Konopnickiej ma wszelkie cechy noweli – pełni funkcję moralizatorską potępiając nieuzasadnione prześladowania Żydów, wciela w życie hasła pozytywizmu – asymilacja tej grupy społecznej była jednym z ważnych postulatów literatury pozytywistycznej. Opisane wydarzenia dotyczą aktualnych problemów społeczeństwa, jako że do prześladowań Żydów dochodziło w drugiej połowie XIX wieku. Mimo smutnej wymowy nowela próbuje zmierzyć się z tym problemem.

Życie ubogich warstw warszawiaków zostało ukazane bardzo dokładnie, autorka wspomina o najemnych robotnikach spieszących do pracy, kobietach zatrudnionych w fabryce cygar, ulicznych wyrostkach gotowych wziąć udział w każdej awanturze, jaka toczy się w mieście. Z punktu widzenia publicystycznego noweli nie można nic zarzucić – dotyka palącego problemu, z jakim próbowali się zmierzyć polscy pisarze tamtych czasów. Konopnicka ostrzega przed skutkami nienawiści skierowanej do odrębnych grup społecznych – zamiast integrować się i pracować na rzecz wspólnego dobra prześladowani zamykają się wśród swoich. Tracą oni, traci również na tym społeczeństwo polskie.

Podobne wypracowania