Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wacław Berent „Ozimina” - streszczenie powieści

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Ozimina” wydana w 1911 roku stanowiła trzecią z kolei powieść Wacława Berenta po „Fachowcu” i „Próchnie”. Została utrzymana w bardzo popularnej w okresie Młodej Polski konwencji teatralizacji świata przedstawionego, który nie posiada żadnej przedakcji i rozgrywa się praktycznie na oczach widza, głównie w dialogach, jakie prowadzą między sobą postacie. Została tu zachowana dramatyczna jedność czasu (wszystkie wydarzenia rozgrywają się w trakcie jednego wieczoru) i miejsca (rzecz dzieje się w salonie), brakuje natomiast jedności akcji, ponieważ nie skupia się ona wokół jednej intrygi, ale zostaje rozproszona na luźno powiązane ze sobą sekwencje. Wydarzenia są też podzielone na cztery części, przypominające poniekąd akty sztuki dramatycznej.

Powieść przedstawia wydarzenia wieczoru karnawałowego w lutym 1904 roku - na rok przed wybuchem rewolucji w Rosji. Akcja rozgrywa się na balu w warszawskim salonie baronostwa Niemanów, gdzie znalazł się przekrój wyższych warstw polskiego społeczeństwa tamtych czasów - arystokracji, inteligencji i plutokracji. Obserwatorką wydarzeń jest Nina - dziewczyna ze wsi, przyjaciółka pani domu, Leny, która w trakcie jednego wieczoru na skutek zaobserwowanych wydarzeń przejdzie skondensowany proces ewolucji i dojrzewania do własnych, niezależnych poglądów. 

Wprowadzeniem do akcji jest opis salonów i spełniająca poniekąd rolę prologu rozmowa Niny ze znajomym ze wsi na temat poety Woydy, który w trakcie balu połknął truciznę, prawdopodobnie popchnięty do samobójstwa przez zawód miłosny ze strony Leny Niemanowej. Pozostałe towarzystwo krąży nieustannie pomiędzy salonem a salą bilardową, zatapiając się co chwilę w rozmaitych dyskusjach, m.in. w przewodnich dla tej części dywagacjach mężczyzn na temat kobiet. Rozpoczyna się koncert śpiewaka, który wywabia z dalszych pomieszczeń Bolesława Zarembę - jednego z głównych bohaterów, znanego w całym mieście bawidamka. Po koncercie w salonie pojawia się postać gospodarza - barona Niamana - który w towarzystwie grupy intelektualistów rozprawia o konieczności przeprowadzenia w całym powiecie różnorakich reform. Do dyskusji dołącza później rosyjski pułkownik, który zgadza się na proponowane przez barona innowacje, choć otwarcie mówi o tym, iż nie lubi i nie rozumie Polaków. W salonie rozpoczynają się tańce, a w ich tle trwają kolejne dyskusje, m.in. pomiędzy Niną i kobietą dzień wcześniej uwolnioną z więzienia, gdzie poznała prostytutkę, której zdaniem wszystko, co robią kobiety, jest powodowane mniej lub bardziej bezpośrednio przez mężczyzn. Część pierwszą zamyka pojawienie się ordynansa, który obwieszcza pułkownikowi wybuch wojny rosyjsko-japońskiej. 

Drugą część otwierają wyrzuty, jakie pułkownik czyni samemu sobie z powodu zbytniego upodobnienia się do Polaków. Nina prosi go później, by zechciał uścisnąć rękę jej dziadkowi, tymczasem odgłosy ulicznych rozruchów przybierają na sile. Jedyną osobą nie zainteresowaną zamieszkami jest Bolesław, który w rozmowie z Niną dosyć brutalnie odżegnuje się od ich wspólnych wspomnień ze wsi. Do salonu wdziera się ranny uczestnik walk ulicznych - Komierowski, brat Leny - którego pułkownik będzie później zachęcał do udziału w wojnie wzorem jego dziadka. Opuszczając bal, wojskowy przypomina również Bolesławowi o obowiązku stawienia się nazajutrz w koszarach. Tyczem Nieman, widząc osamotnienie profesora w poruszonym tłumie, odprowadza go do biblioteki, gdzie uczony spędzi kilka następnych godzin na rozmyślaniach o historii i kulturze.

W części trzeciej Lena i Nina w drodze do sypialni spotykają młodą malarkę Olę, która rozpoczyna dywagacje nad losem mężczyzn w obliczu rozpoczynającej się wojny. Pojawia się tutaj również refleksja nad stosunkiem pani domu do trzech mężczyzn, z którymi utrzymywała dotąd bliskie kontakty. Ich rozmowę przerywa dopiero wejście barona, który w chwilę później przerwie także rozmowę Niny z dziadkiem Leny, ostrzegając dziewczynę przed „grobowymi” naukami starca. Baron określa też swoją sytuację życiową jako „zamkniętą we Wschodzie”, który reprezentują brat i dziadek żony, podczas gdy szansę na rozwój widzi jedynie w otwarciu na Zachód. Wyraża się też bardzo krytycznie o wstecznej kulturze i obyczajowości otaczających go rodaków. Pod koniec rozmowy Nina omdlewa, wobec czego baron podaje jej wodę z czarki, z której pił wcześniej Woyda. Dziewczyna zapada w halucynogenne wizje, z których budzi ją dopiero Wanda.

Akcja części czwartej przenosi się z salonu na ulice Powiśla. Profesor spotyka tutaj swoich studentów, nie potrafi jednak znaleźć z nimi osi porozumienia. Jest mocno poruszony zgromadzonym tłumem, nieświadom wcześniej, że tacy ludzie - robotnicy, biedni rzemieślnicy, bezrobotni - w ogóle istnieją. Porównuje tę grupę do gości z balu u baronostwa, zaś słowa psalmu Dawida, które w pewnym momencie zaczynają dobiegać ze środka tłumu, nasuwają mu także porównanie uczestników wystąpienia do średniowiecznych biczowników. Po chwili zza rogu ulicy wyłania się oddział konnej policji, która rozpędza manifestację i rani Ninę w głowę. Na ulicy zostaje też odnalezione ciało Bolesława Zaremby, zaś cała reszta zgromadzonych zostaje aresztowana. Profesor pozostaje na ulicy sam, zwracając uwagę na porzucone przez Wandę książki - dzieła romantyków. Jeden z tomików poetyckich zawiera fragment odnoszący się do mitu o Persefonie. Powieść zamyka wizja profesora, w której duch Wandy pojawia się w symbolicznej postaci z owocem granatu i pękiem kłosów - personifikacji eleuzyńskiego mitu odnowy poprzez śmierć. Polegli demonstranci stają się „ziarnem ozimym”, na którym w przyszłości rozkwitnie wolność.

Podobne wypracowania