Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Cyprian Kamil Norwid „Do obywatela Johna Brown” - walka o wolność w utworze

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

2 grudnia 1859 roku odbyła się egzekucja Johna Browna. Był to amerykański farmer, który wystąpił w obronie ciemnoskórych niewolników. Próbował zorganizować powstanie i zaatakować arsenał w Harpers Ferry. Został pojmany, osądzony i skazany na śmierć przez powieszenie. To wydarzenie pogorszyło sytuację między stanami północnymi a południowymi. Wywołało również falę protestów, nie tylko w Ameryce, ale również w Europie.

Cyprian Norwid był jednym z poetów, którzy żywo zareagowali na krzywdę wyrządzoną Brownowi. W swoim wierszu „Do obywatela Johna Brown” przywołuje owo zdarzenie. Co ciekawe, nazywa głównego bohatera Janem. Pomimo że Brown walczył o prawa ciemnoskórych, a Polacy o niepodległość, zarówno w Ameryce, jak i w naszym kraju toczyły się walki o wolność.

Ameryka, symbol wolności, niepodległości i siły splamiła swój honor krwią Browna. Norwid przestrzega, że haniebne zachowania mogą rzucać cień na ideę wolności wśród przyszłych pokoleń. Historia się powtarza, zatacza koło. Dlatego też, dając pozwolenie na tego typu zachowanie raz, dajemy zielone światło do podejmowania tego typu kroków następnym pokoleniom obywateli. O takim stanowisku Norwida świadczy fragment „By kata Twego syn rączką dziecinną kamienie ciskał”. Poeta zauważa, że egzekucja może wywołać bunt wśród Murzynów, którzy będą chcieli pomścić swego obrońcę („Noc idzie – czarna noc z twarzą Murzyna!”).

Możemy zadać sobie pytanie, dlaczego Norwid tak bardzo zainteresował się odległym krajem i bronił idei wolności? Wydarzenie, w którym prawo do wolności zostało zdeptane, było dla autora szczególnie bolesne. Polska znajdowała się bowiem w niewoli, a sytuacja Johna Browna znalazła odbicie nie tylko w twórczości Norwida, ale wielu innych romantyków. Poeta rozumiał, jak ciemiężeni muszą się czuć ciemnoskórzy mieszkańcy Ameryki, którzy pozbawieni są wszelkich praw, godności i szacunku. W obu krajach silniejsi wykorzystywali słabszych, gwałcono ich prawa i odbierano im głos. Dlatego też poeta był emocjonalnie związany z Brownem, który chciał wzniecić powstanie i zakończyć czasy pozornej wolności, która zarezerwowana była jedynie dla białych obywateli. Autor wiersza dobrze rozumiał chęć zrywu wyzwoleńczego, jaka kierowała amerykańskim farmerem. Niespełna trzydzieści lat temu Polacy podczas powstania listopadowego próbowali wywalczyć swoją wolność. Już niedługo, bo w styczniu 1863 roku mieli podjąć kolejne wyzwanie.

Kolejnym pomostem łączącym Stany Zjednoczone i nasz kraj jest Tadeusz Kościuszko, który w imię jedności i wolności walczył w Stanach Zjednoczonych. Sprzeciwiał się również niewolnictwu i wyzyskowi drugiego człowieka.

Jakkolwiek nie odczytalibyśmy słów Norwida i jemu podobnym, nie możemy zaprzeczyć faktowi, że wolność jest najważniejsza. Przestrogi poety ziściły się od roku 1859 nie jeden raz. Wymienić można dwie wojny światowe, wojnę w Iraku i wiele innych działań militarnych, których celem jest dominacja silniejszych nad słabszymi. Słowa poety brzmią do dziś. Nie zawsze chcemy je słyszeć. Ich wymowa jest ponadczasowa i nie dotyczy wyłącznie Ameryki. Każdy naród powinien słuchać swoich wieszczów i uczyć się na błędach wcześniejszych pokoleń. Gdyby tak było, świat byłby na pewno lepszym miejscem, gdzie każdy człowiek byłby niezaprzeczalnie wolny.

Podobne wypracowania