Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tolkien „Hobbit, czyli tam i z powrotem” - portret Bilba Bagginsa i cechy osobowości, które pozwoliły mu przetrwać niebezpieczne przygody

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bilbo Baggins był hobbitem, czyli małym człowiekiem, mniejszym od krasnala, ale większym od liliputa. Bohater miał pękaty brzuch, ubrany był kolorowo i chodził boso, ponieważ stopy hobbitów mają twardą skórę. Hobbici mają wesołe twarze, poczciwe usposobienie, często się śmieją i dużo jedzą. Taki też był Bilbo Baggins. Bohater miał 50 lat, ale to dość młody wiek jak na hobbita.

Bilbo zamieszkiwał ziemną norkę, bardzo przytulnie urządzoną, ponieważ lubił wygody. Norka znajdowała się na zboczu pagórka, z jednej strony jej okna wychodziły na rzeczkę, jaka płynęła u stóp pagórka. Z drugiej strony tunele kończyły się ślepo. Norka miała okrągłe drzwi i mnóstwo pomieszczeń.  Sam Bilbo był dość zamożnym hobbitem, wiódł bardzo spokojne życie pozbawione gwałtownych wydarzeń. Wszyscy hobbici zamieszkujący okolice Pagórka znani byli ze swojego spokoju, zamiłowania do wygodnego życia, nie sprawiali niespodzianek i nie zaskakiwali nikogo.

Tę sielankową egzystencję zakłócił pewnego dnia Gandalf, proponując hobbitowi wyprawę w dalekie strony, razem z krasnoludami. Dlaczego Gandalf zaproponował to znanemu ze spokojnego usposobienia przedstawicielowi rodu Bagginsów? Otóż matką Bilba była Belladonna Tuk, pochodząca z rodziny, której przedstawiciele żenili się z czarodziejami. Dlatego czasem zdarzało się, że któryś z rodziny Tuków wyruszał na poszukiwania przygód. Gandalf, jak się okazało słusznie, liczył, że Bilbo ma w sobie żyłkę awanturnika.

Na początku biedny hobbit żałował, że dał się namówić na wyczerpująca i pełną niebezpieczeństw wędrówkę – ale z biegiem czasu zaczął sobie z nimi coraz lepiej radzić, korzystając ze swojego sprytu i inteligencji. Z uczestnika, który wymaga opieki, stał się obrońcą i przewodnikiem dla innych. To Bilbo wymyślił, że z krainy Elfów uciec można w beczkach, przechytrzył Goluma, zadając mu prostą, a jednocześnie skomplikowaną zagadkę, wypatrzył miejsce, gdzie znajduje się klucz do Samotnej Góry. W jaskini Goluma znalazł pierścień, dzięki któremu stawał się niewidzialny. Wędrując z krasnalami, Bilbo uczył się nowych rzeczy i rozwijał zdolności, których istnienia nawet nie podejrzewał. W końcu usamodzielnił się, nabrał pewności siebie, to on stał się nieformalnym przywódcą całej wyprawy, kierując towarzyszami i decydując o kolejnych planach. Nauczył się też wyrażać swoje zdanie i bronić go, czego dowodem jest scena, kiedy krasnoludy skrytykowały Bilba za to, że nie próbował zabić smoka, a zabrał mu jedynie niewielki puchar.

Bilbo Baggins z początku wyprawy i z jej końca to dwie zupełnie inne osoby, choć hobbit nie stracił zamiłowania do spokojnego życia i dobrego jedzenia.

Podobne wypracowania