Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Ferdydurke” Witold Gombrowicz - niekonwencjonalne zakończenie... czy ja też jestem trąba?

Zakończenie utworu Gombrowicza, podobnie jak całość, nie należy do konwencjonalnych. Autor zwraca się bezpośrednio do czytelnika słowami niewyszukanej rymowanki: „Koniec i bomba / A kto czytał, ten trąba!”. Czy czytelnik powinien czuć się dotknięty takim potraktowaniem? Na to pytanie oczywiście nie ma jednej odpowiedzi i każdy sam musi uznać, jak je ocenia, ale warto się zastanowić, czym było podyktowane.

Jak głosi anegdota, takie zakończenie podpowiedziała Gombrowiczowi Aniela Brzozowska- Łuksiewiczowa, pełniąca od wielu lat rolę służącej w jego domu. Jak widać była ona kimś więcej dla rodziny Gombrowiczów, skoro pisarz zasięgnął jej opinii w tak istotnej kwestii. Jak stwierdził sam autor, komentując to zdarzenie: „Aniela jest najinteligentniejszą osobą w tym domu”. Banalny dwuwiersz, podany zapewne żartem, okazał się idealnie odpowiadać oczekiwaniom autora awangardowej powieści. Gombrowicz, kończąc pracę nad „Ferdydurke”, zapytał służącą, która akurat weszła przypomnieć mu o śniadaniu, jak powinien ją zakończyć. Odpowiedź znamy, dlaczego jednak pisarz się na nią zdecydował i faktycznie umieścił ją na końcu powieści?

Argumentem może być zamysł konstrukcyjny. „Ferdydurke” ma budowę klamrową, na płaszczyźnie...

Podobne wypracowania