Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krystyna Siesicka „Jezioro osobliwości” - charakterystyka Marty

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Marta jest nastolatką mieszkającą tylko z matką w ciasnym mieszkaniu w Warszawie. W ósmej klasie, na polecenie polonistki, zaczęła pisać dziennik, by poprawić swój styl. Szybko osiągnęła poprawę, ale pisanie tak ją wciągnęło, że nie zaprzestała prowadzenia pamiętnika, który z obowiązku szkolnego przerodził się w wewnętrzną potrzebę zwierzeń. Dzięki temu poznajemy Martę taką, jaką ona sama siebie widzi i w relacjach z innymi ludźmi.

W maleńkim mieszkanku Marcie brakuje dwóch rzeczy: własnego kąta i obecności mamy. Jej matka, Anna, jest osobą bardzo zapracowaną, oprócz pracy w redakcji pochłaniają ją dodatkowe zlecenia, które bierze, by utrzymać siebie i córkę. Marta nie lubi tych zleceń, ponieważ z ich powodu matka nie ma dla niej czasu, jest zawsze spóźniona, a w domu panuje chaos. Uważa, że lepiej by było, gdyby miały mniej pieniędzy, ale więcej czasu spędzały razem. Jednak Anna czuje się w obowiązku zapewnić córce godne życie, jako samotna matka chce udowodnić, że potrafi sobie ze wszystkim poradzić i odpowiednio zadbać o córkę.

Matka Marty bardzo dba o swój wygląd, kupuje wiele ubrań, kosmetyków, torebek. Marta nie rozumie tej potrzeby, sama nie przywiązuje większej wagi do swojej powierzchowności. Przynajmniej do czasu, kiedy umawia się na spotkanie z Michałem. Przed wyjściem sporo czasu spędza przed lustrem, w końcu zakłada spódnicę, choć wie, że będzie jej w niej zimno. Sama się z siebie śmieje, twierdząc że kobiety ubierają się dla mężczyzn, choć jej matka jest zdania, że dla siebie.

Marta jest osobą wrażliwą, dbającą o uczucia innych. W rozmowie z matką często powstrzymuje się od wygłaszania przykrych uwag, nie chcąc jej ranić. Jednak małżeństwo matki z Wiktorem stawia ją w dość trudnej sytuacji. Jej odczucia są ambiwalentne. Z jednej strony cieszy się szczęściem matki, która u boku męża rozkwita i szczebiocze niczym szczygieł. Z drugiej jednak – trudno jej się pogodzić z nową sytuacją, a przede wszystkim z faktem, że szczęście jej matki odbywa się kosztem Michała i jego matki, Weroniki. Anna rozbiła małżeństwo Wiktora. Dla niej opuścił swoją żonę, matkę Michała. Chłopak wyprowadził się z domu, zanim wprowadziła się do niego Anna z Martą. Marta ma wrażenie, że jest współwinna „wygnania” Michała. W końcu to ona zajęła jego miejsce w nowym domu.

Małżeństwo matki stawia Martę w zupełnie nowej sytuacji. Początkowo dziewczyna źle to znosi. Na fizyce daje się wywołać do odpowiedzi zupełnie nieprzygotowana, pogrążona w swoich myślach nie wie nawet, o co jest pytana. Jej relacje z ojczymem nie układają się najlepiej mimo dobrej woli obu stron. Dotąd Marta mieszkała tylko z matką, nie miała własnego pokoju, a ciągły bałagan często ją denerwował, ale wspólne mieszkanie z obcym niemal mężczyzna okazało się znacznie trudniejsze. Toteż szybko zatęskniła za dawną ciasnotą.

Relacje Marty z ojczymem świadczą o jej dojrzewaniu. Od początku stara się zachowywać względem niego poprawnie, ale efekty nie są zadowalające. Marta jest niezwykle drażliwa na tym punkcie, bardzo się złości, kiedy Michał próbuje bronić ojca i wyjaśniać jego motywy postępowania. Marcie trudno uwierzyć w jego dobrą wolę. Ale kiedy na spokojnie rozważa powody ich kłótni i stanowisko Wiktora, sama dostrzega, że ojczym stara się być wobec niej uczciwy. Wreszcie zdobywa się na zaufanie względem niego i, by nawiązać z nim porozumienie, pozwala mu przeczytać swoje pamiętniki. Dzięki nim łatwiej mu zrozumieć, na czym polegają spięcia między nimi. Kiedy Marta wraca do domu po pobycie w szpitalu, ich wzajemne relacje ulegają zdecydowanej poprawie.

Poznajemy też Martę jako społecznika. Dziewczyna nigdy tak o sobie nie myślała, dopiero nauczycielka na lekcji wychowawczej uzmysłowiła jej, że podejmuje się wielu zadań dla dobra ogółu, należy do samorządu klasowego, pełni dyżury w bibliotece, a także bezinteresownie pomaga koleżance. Przyjaźń z Marysią Pataczkówną jest wynikiem interwencji grona nauczycielskiego. Początkowo Marta wzbrania się przed tym obowiązkiem, nie czuje się na siłach pomagać słabej uczennicy. Ale przykro jest jej patrzeć na kolejne porażki Marysi, wtedy deklaruje swoją pomoc. Okazuje się, że dziewczyna nie ma warunków do nauki, w jej domu cały czas jest głośno, młodsze rodzeństwo i radio cały czas ją rozpraszają. Następne spotkania odbywają się już u Marty.

Marta bardzo przeżywa pierwsze sukcesy koleżanki, jej czwórka z fizyki sprawia jej większą radość niż własne piątki. Czuje się dumna z Marysi i z siebie, że zdołała dokonać takiej przemiany. W pamiętniku zapisuje, że miło jest brać, ale dawanie to też wielka przyjemność.

Wreszcie poznajemy Martę w relacji z Michałem. Między dwojgiem młodych ludzi powoli rodzi się uczucie. Marta podziwia starszego przyrodniego brata, znajduje w nim oparcie, chętnie spędza z nim czas. Czuje do niego coraz silniejsze przywiązanie, jednak ciągle brak jej pewności, że on czuje to samo. Stąd rodzi się podstępny pomysł wywołania w ukochanym zazdrości. To, co początkowo miało być zwykła grą, próbą uzyskania odpowiedzi, staje się powodem do poważnych spięć między Martą i Michałem, a w końcu prowadzi do niebezpiecznego wypadku. Jednak ich miłość zdołała przetrwać tę próbę.

Podobne wypracowania