Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Grabowski „Czarna owieczka” - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór pod tytułem „Czarna owieczka” Jana Grabowskiego to krótkie opowiadanie o małej, czarnej owieczce o wdzięcznym imieniu Metka. Owieczka jest główną bohaterką utworu.

Jak opowiada narrator, w domku po drugiej stronie ulicy mieszkały siostrzyczki – Zosia i Wisia. Były bliźniaczkami i trudno było je od siebie odróżnić. Często spacerowały, a podczas codziennych spacerów towarzyszyła im mała, czarna owieczka imieniem Perełka. Narrator zwraca uwagę na początku opowiadania, że dziewczynki od kilku dni nie pojawiały się na podwórku ze swoją ulubienicą. Mówiono, że zwierzę chorowało.

Pewnego dnia dziewczynki przyniosły straszną wiadomość. Okazało się, że Perełka chorowała i w końcu zdechła. Ale największym problemem była teraz Metka – malutka córeczka Perełki, która urodziła się trzy dni wcześniej. Była za mała na dokarmianie mlekiem, więc praktycznie była skazana na śmierć. Narrator podsunął zapłakanym dziewczynkom jedyne skuteczne rozwiązanie. Postanowili razem spróbować, aby suka o imieniu Wierna wzięła pod opiekę sierotkę. Sama karmiła teraz swojego synka – rudawego Misia.

Wierną udało się przekonać do przygarnięcia małej Metki. Owieczka przeżyła, ale zaczęła zachowywać się jak prawdziwy pies. Żyła w środowisku, w którym nie miała odpowiedniego wzoru, dlatego nie wiedziała, jak powinna zachowywać się prawdziwa owca. Naśladowała Wierną i przyrodniego brata – Misia: „Miś ruszył na wycieczkę po podwórzu. Metka za nim. Zatrzymywała się, kiedy on przysiadał, puszczała się galopkiem, gdy Miś bez widocznego powodu wyrywał naprzód. Miś wpadł do kałuży. Metka dreptała po wodzie. Miś zmoczony płakał, płakała i Metka, choć się wcale nie zamoczyła!”. Jedyne, w czym nie mogła naśladować psiej rodziny to jedzenie. Za nic nie chciała ruszyć podawanej psom kaszy, natomiast psy dziwiły się jej, kiedy lizała bryłkę soli, albo też z rozsmakowaniem skubała źdźbła trawy. Dla Misia nie miały one smaku.

Ceną za uratowanie życia Metce było jej zdziwaczenie. Metka dostosowała się do otoczenia, w którym żyła. Uważała Wierną za swoją matkę, a Misia za brata. Nie widziała nic dziwnego w tym, że zachowywała się jak psy, z którymi się wychowywała. Takie zachowanie nie podobało się dziewczynkom, które myślały, że Metka będzie dokładnie taka, jak jej matka – Perełka: łagodna, cicha, spokojna i nierozbrykana. Tłumaczono dziewczynkom, że nie powinny  brać zwierząt na ręce, bo nie są to żadne zabawki. W efekcie dziewczynki obraziły się dorosłych.

Autor pokazuje, że niektórym trudno jest zaakceptować innych ludzi ze względu na ich zachowanie lub własne wyobrażenia. Dziewczynki spodziewały się, że mała Metka będzie idealnym odbiciem swojej matki – Perełki. Poczuły się oszukane i rozczarowane, że tak w istocie się nie stało, że Metka była inna, zupełnie inna od ich oczekiwań.

Niemniej jednak Metka nadal była owieczką. Dziewczynki z czasem nauczyły się akceptować tę sytuację. Dowiedziały się, że trzeba pozwolić innym na bycie sobą: „Więc co? – powiadam. – Czyż przez to będziecie ją mniej kochały? (…) – Trzeba każdemu pozwolić być tym, czym jest! – szepnęła. – I kochać go takim, jakim jest! – dopowiedziała Wisia”.

Krótkie opowiadanie Jana Grabowskiego pod tytułem „Czarna owieczka” z pewnością uczy tolerancji i spojrzenia na problem z innej perspektywy. Nie można zmieniać nikogo „na siłę”, należy pozwolić innym na bycie sobą, na rozwijanie się w odrębny sposób. I należy kochać nie swoje wyobrażenia, ale to, za co wzięło się odpowiedzialność.

Podobne wypracowania