Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Mała stabilizacja” Gomułki – „mała stabilizacja” w Polsce

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Nurt reformistyczny wprowadzony zaraz po wydarzeniach z roku 1956 szybko wygasł, a jego miejsce ponownie zajęła polityka silnej ręki. Przyczyn odejścia od liberalizacji należy szukać w samej partii – po wyborach z roku 1957 najistotniejsze stanowiska przypadły tzw. „konserwie” partyjnej. Niemający jeszcze ugruntowanej pozycji na szczycie hierarchii władzy Władysław Gomułka musiał się z ich zdaniem liczyć.

Tym niemniej lata 1956-1958 uznawane są za czasy dobrej koniunktury. Dzięki przesunięciu znacznych nakładów finansowych na budownictwo poprawiła się sytuacja lokalowa. Również dochody realne obywateli stopniowo ulegały poprawie. Był to zatem okres „małej stabilizacji”.

Zapowiedzią zmiany kierunku była już czystka w szeregach partii dokonana w roku 1957. Wtedy to pod hasłem walki z „frakcyjnością” usuniętych zostało około 300 tyś. członków. Równocześnie coraz większy nacisk kładziono na rozbudowę aparatu represji i tajnej policji. Definitywny kres „polskiej drogi do socjalizmu” nastąpił w roku 1959. Na odbywającym się wówczas III Zjeździe PZPR wycofał się z obietnic sprzed trzech lat – wyraził krytykę wobec Kościoła i zapowiedział „socjalistyczną przebudowę wsi”, co w gruncie rzeczy było pewnego rodzaju zakamuflowanym powrotem do idei kolektywizacji (apelowano o tworzenie spółdzielni produkcyjnych). Realizacja tych planów miała wkrótce odbić się na sytuacji żywnościowej w miastach – z powodu braku mięsa w roku 1959 wprowadzono w poniedziałki tzw. „dzień bezmięsny”.

Rozprawienie się z frakcyjnością nie było jednoznaczne z wykluczeniem rozbieżności wewnątrz partii. Od początku lat 60. kształtowały się przynajmniej trzy grupy z własnymi koncepcjami. I tak Gomułka skupiał wokół siebie swych zwolenników, Edward Gierek powoli zyskiwał przewodnictwo wśród młodszych działaczy, natomiast Mieczysław Moczar (ze współpracownikami) reprezentował „partyzantów”. Ci ostatni w dużej mierze byli spadkobiercami tzw. „natolińczyków” (sprzed 1956) – forsowali większe uzależnienie od ZSRR oraz głosili hasła antyliberalne i antysemickie. Niektóre posunięcia Gomułki były z resztą zgodne z postulatami Moczara. Utworzono bowiem np. Wojskową Służbę Wewnętrzną zajmującą się kontrwywiadem. Choć teoretycznie był to organ MON, w rzeczywistości podlegał moskiewskiemu KGB.

Inwigilacja, cenzura i powszechny nadzór wzmogły się jeszcze bardziej po wyborach parlamentarnych z roku 1961. Jako że nie przyniosły one żadnych poważnych zmian, będący u władzy komuniści śmielej przystąpili do rozprawiania się z wszelkimi oazami demokratyzacji. W roku 1962 zlikwidowano Klub Krzywego Koła, a trzy lata później, po ukazaniu się Listu 34 (apel intelektualistów żądających zmian w polityce kulturalnej), kilku z jego twórców zostało uwięzionych (m.in. Melchior Wańkowicz, ale również Jacek Kuroń i Karol Modzelewski).

Utrwalanie systemu w latach 64-67 odbywało się zwłaszcza kosztem Kościoła. Wycofano zgodę na religię w szkołach, powoływano kleryków do wojska, a funkcjonariusze otrzymali zakaz odprawiania praktyk religijnych. Represje nasiliły się jeszcze po liście polskich biskupów do niemieckich („Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” – 1965). Prymas Wyszyński oskarżony został o zdradę polskiej racji stanu. Otwarta konfrontacja nie okazała się jednak zbyt szczęśliwa. Uroczystości i obchody kościelne przyciągały wciąż znacznie więcej ludzi niż konkurencyjne święta państwowe.

Podobne wypracowania