Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zjazd PZPR - luty 1980 - dymisja Piotra Jaroszewicza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W roku 1980 państwo polskie znalazło się w niezwykle głębokim kryzysie zarówno gospodarczym, jak i politycznym. Fatalne wyniki notował przemysł, a produkt narodowy wciąż malał. Mimo to władze nadal kurczowo trzymały się propagandy sukcesu, której głównym nośnikiem była kontrolowana przez Macieja Szczepańskiego telewizja. Jednak rozdźwięk miedzy rzeczywistością telewizyjną a tą widzianą na ulicach był na tyle duży, że jedynie wzmagał społeczną frustrację. Ponadto w okresie tym prężnie działała już opozycja, a na papieskim tronie zasiadał Polak.

Władzy pozostało więc liczyć na regenerującą rolę kolejnego – VIII już – Zjazdu PZPR. W owym czasie partia liczyła ponad 3 miliony członków. Niekorzystnie sytuacja kształtowała się wśród tzw. pozytywnych bezpartyjnych, którzy zmęczeni fatalną sytuacja gospodarczą coraz częściej zasilali szeregi opozycji.

Zjazd trwał od 11. do 15. lutego 1980 roku i przyniósł dosyć poważne przetasowania w kierownictwie partii. Piotr Jaroszewicz obarczony został winą za kryzys i musiał się pożegnać ze stanowiskiem premiera (18. lutego złożył dymisję, która została przyjęta). Decyzja ta szła z prądem oczekiwań społecznych. Jaroszewicz był bowiem postacią mocno niepopularną, której wizerunek bardzo ucierpiał w trakcie wizyty Jana Pawła w Polsce. Z powodu choroby nie brał on wówczas udziału w spotkaniach z watykańskim gościem. Oprócz niego swe wpływy utracili również: Stefan Olszowski, Józef Kempa, Józef Tejchman czy Władysław Kruczek. Stanowisko szefa rządu przypadło Edwardowi Babiuchowi. Wzrosła również rola m.in. Stanisława Kani czy Jerzego Łukaszewicza.

Summa summarum zmiany te nie miały większego znaczenia (podobnie jak marcowe wybory). W większości zakładów pracy narastały nastroje strajkowe i kosmetyczne roszady na szczytach władzy nie mogły ustabilizować sytuacji. Wkrótce napięcie to przerodzić się miało w szereg strajków, w konsekwencji których powstać miała Solidarność.

Podobne wypracowania