Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Powojenna Polska - kultura

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Kultura powojenna okresu stalinizmu to socrealizm, którego podstawą była służba państwu i jego propagandzie. W swych przedwojennych początkach socrealizm miał do zaoferowania dzieła wybitne - wszak do tego nurtu zaliczają się często chociażby „Pancernik Potiomkin” Eisensteina, czy „Matka” Pudowkina. Później już socrealizm służył tylko wzmacnianiu kultu Stalina i w takiej postaci opanował komunistyczną Polskę. W Polsce został wprowadzony oficjalnie w roku 1949. Opiewał i sławił zdobycze komunizmu, takie jak powstające mosty czy lud pracujący. Korzystał z każdej dziedziny sztuki - od muzyki, przez sztuki plastyczne, aż po film. Na tym polu dzieło wyprzedziło rok oficjalnego wprowadzenia socrealizmu, bowiem za pierwszy polski film w tym nurcie uznaje się „Jasne łany” z roku 1947 - opisujące zdecydowane działania młodego nauczyciela na wsi polskiej. Podnosi on poziom nauczania, zakłada elektryczność we wsi - w końcu przeciwstawia się burżujowi - bogaczowi, wykorzystującemu chłopów.

Kultura powojenna epoki stalinowskiej poddana była kontroli władz. Likwidowano analfabetyzm i propagowano kulturę masową, gdyż to było na rękę komunistom - nie zależało im na niewykształconej masie ludzi, a na wykształconej, ale w sposób ścisły z linią partii. Dlatego też usunięto wielu profesorów z uczelni. 16 listopada 1947 roku Bierut, na antenie radiowej, zapowiedział pełną ingerencję władz w życie kulturalne.

Szybko wzrastała ilość szkół i komfort nauczania, co z roku na rok obserwowano na przykładzie podstawówek i liceów. Należało zatrudnić znaczną kadrę nauczycielską, gdyż w czasie wojny zginęło ponad 30% nauczycieli. Szybko przystąpiono do uzupełnień, ale też brakowało wykwalifikowanych ludzi, dlatego w wielu miejscach poziom nauczania był niski - uczący przechodzili szybki kurs partyjny i rzucano ich na głęboką wodę. Wprowadzono także nowe podręczniki, dokładnie uzupełnione ideologią marksizmu i walki klas.

Wydawnictwa znalazły się w rękach rządzących - zlikwidowano prawie wszystkie wydawnictwa prywatne, jeszcze po wojnie sięgające mniej niż 50% rynku wydawniczego i publikujące bogatą literaturę, w tym okupacyjną oraz emigracyjną. Po interwencji władz, wraz z początkiem lat pięćdziesiątych, prywatnych wydawnictw było już tylko ok. 3%, co znacznie odbiło się na ich jakości, chociaż początkowo lata powojenne wróżyły jak najlepiej literaturze - w Związku Zawodowym Literatów Polskich dominował Jarosław Iwaszkiewicz czy Jan Parandowski, doceniano także Czesława Miłosza. Ale już w 1947 roku komuniści zwrócili uwagę na fakt, że za mało jest w literaturze tego wszystkiego, co powinno teraz być najważniejsze - zatem ideologii, zgodnej z partyjną. Odpowiedział na to chociażby Stefan Kisielewski, występując otwarcie przeciwko cenzurze. Czesław Miłosz poświęcił się tłumaczeniom, a na czoło wybił się Konstanty Ildefons Gałczyński, na którego jednak wywierano naciski, aby rozpoczął pisanie w duchu socrealizmu.

W roku 1948 został wydany „Popiół i diament” Jerzego Andrzejewskiego. Książka okazała się kontrowersyjna - zastrzeżenia miała zarówno krytyka, jak i władza ludowa. W roku 1946 ukazały się „Medaliony” Zofii Naukowskiej, tematyką zwracające się ku zbrodni nazistowskiej, a trzy lata później „Niemcy” Leona Kruczkowskiego.

W filmie, poza wspomnianą już agitką w postaci „Jasnych łanów”, nie mającą jakichkolwiek wartości artystycznych, powstawały takie dzieła jak „Zakazane piosenki” czy „Ulica graniczna” (ten drugi film niekoniecznie wybitny, ale wart i dziś uwagi). W plastyce jeszcze przed rokiem 1950 władza socjalistyczna nakazała przyjęcie socrealizmu. Poddano też pełnej kontroli sztukę ludową. Podobnie sprawa miała się z muzyką.

Powojenna kultura to czas, gdy powstają i wydawane są ważne i wartościowe utwory. To się nie zmieni również w czasach PRL-u. Widać jednak już wyraźne i bardzo skuteczne podporządkowanie sztuki komunistycznemu państwu. W Polsce jednak cenzura nie była zależna od Moskwy, tak więc sztuka wciąż się rozwijała, choć z ogromnymi utrudnieniami. Wielu artystów próbowano zmusić do propagowania wzorców socrealizmu. Niektórzy dali się porwać propagandzie, inni wyjadą i będą tworzyli na emigracji.

Rozpoczęło się zawłaszczenie sztuki przez państwo, ale ani zaraz po wojnie, ani w latach późniejszych nie odniesie ono pełnego sukcesu. Komuniści mieli do dyspozycji cenzurę i możliwość kontrolowania prasy, wpływania na to, co było wydawane. Czas PRL-u pokazał jednak poprzez wiele wartościowych dzieł, jak omijano cenzurę.

Podobne wypracowania