Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bitwa pod Akcjum - znaczenie i skutki

opracowanie, konflikty, Cesarstwo Rzymskie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Historia kołem się toczy. Zaledwie kilkadziesiąt lat po klęsce I triumwiratu i wojnie domowej, która przyniosła Juliuszowi Cezarowi tytuł wieczystego dyktatora oraz skrytobójczą śmierć, w 33 r. p.n.e. wygasło kolejne porozumienie trzech mężów. Po tym, jak Marek Antoniusz ogłosił Cezariona, syna Juliusza Cezara i Kleopatry, pełnoprawnym spadkobiercą Cezara oraz współwładcą Egiptu konflikt między nim a Oktawianem Augustem był nieunikniony. Wszak to właśnie Oktawiana Cezar wyznaczył na swego następcę.

Wojna zaczęła się, gdy w 32 r. p.n.e. Marek Antoniusz przeprawił się, na czele około 130 000 żołnierzy, używając 500 okrętów, do Grecji. Zajmując pozycje u wybrzeży Morza Jońskiego, liczył na umożliwienie sobie przyszłej inwazji na Italię. Choć Oktawian August nie słynął z umiejętności strategicznych i taktycznych, jednak kontrolę nad armią powierzył odpowiedniemu człowiekowi. Jego wódz, Marek Wipsaniusz Agrypa, odgadł zamiary Antoniusza i udaremnił je, blokując flotę przeciwnika w Zatoce Ambrakijskiej. By z niej wypłynąć, trzeba było przeprowadzić okręty przez wąskie przejście, ograniczone przylądkiem Akcjum.

Wykorzystując sukces Agrypy, wojska Oktawiana otoczyły siły Marka Antoniusza, odcinając je od zaopatrzenia słanego z Egiptu. Głód i pogarszająca się sytuacja żołnierzy zmusiły Marka Antoniusza do wydania rozstrzygającej bitwy. 3. września 31 r. p.n.e. Antoniusz poprowadził swoje okręty do walki, licząc na przełamanie blokady. Trzon jego floty stanowiły wielkie jednostki, które płynąc blisko siebie, były niedostępne dla rzymskich liburn, zwrotnych i szybkich, jednak nie tak potężnych. Drugą linię stanowiły mniejsze, lekkie statki przysłane przez Kleopatrę. Wiejący ze wschodu wiatr spychał okręty przeciwników ku otwartemu morzu.

Jednak owymi przeciwnikami dowodził Agrypa, człowiek, który od wielu lat szlifował swój talent podczas licznych kampanii wojennych. Wiedząc, że bezpośrednia konfrontacja nie przyniesie zwycięstwa, wódz Oktawiana ustawił swe okręty w półksiężyc i kazał zatrzymać je w pewnej odległości od nieprzyjacielskiej floty. Marek Antoniusz odebrał to jako oznakę niezdecydowania i słabości. Zaryzykował, rzucając do ataku eskadrę z lewego skrzydła. Rzymskie liburny wycofały się ku pełnemu morzu! Zachęcony tym pozornym sukcesem, Marek Antoniusz wydał rozkaz ataku obu skrzydłom floty, łamiąc tym samym zwarty dotąd szyk.

Tego chciał Agrypa. Zwrotne liburny osaczyły centrum floty Antoniusza. Teraz, gdy potężne okręty rozproszyły się, były o wiele łatwiejszym łupem dla lekkich jednostek. Przeczuwając klęskę, kapitanowie egipskich jednostek uciekli, wykorzystując szybkość swych okrętów. Gdy Marek Antoniusz zorientował się w sytuacji, również i on, przesiadając się na mniejszy okręt, zbiegł, zostawiając swoich żołnierzy bez dowódcy. Nieskoordynowane, choć śmiałe, manewry jego floty na nic się zdały, gdy Rzymianie Oktawiana zaczęli ostrzeliwać je materiałami zapalającymi.

Bitwa zakończyła się zwycięstwem Oktawiana i Agrypy, jednak straty były ogromne po obu stronach. Dowiedziawszy się o ucieczce wodza, stacjonujące na lądzie wokół Zatoki Ambrakijskiej oddziały Antoniusza poddały się Oktawianowi.

Choć Marek Antoniusz mógł się jeszcze bronić, wykorzystując pozostawione w Egipcie legiony i licząc na wsparcie swej kochanki, Kleopatry, ucieczka spod Akcjum nie przysporzyła mu popularności. Nadszarpniętego zaufania żołnierzy nie udało się odzyskać.

Marek Antoniusz i Kleopatra popełnili samobójstwo, Cezariona Oktawian skazał na śmierć. Kilka lat później, w 27 r. p.n.e., Oktawian August został pierwszym cesarzem Rzymu.

Podobne wypracowania