Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Marzec 68 - demonstracje studenckie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Protesty studenckie roku 1968 miały swoją genezę w decyzji władz o zakazie wystawiania „Dziadów”, w reżyserii Kazimierza Dejmka. Nacisk w sprawie zakazu przedstawienia miał przyjść z ambasady ZSRR, gdyż sztuka zawierała treści antyrosyjskie. Ostatnie przedstawienie odbyło się 30 stycznia 1968. Ściągnęły na nie tłumy, a później rozpoczął się protest. Protestowała szeroka grupa społeczeństwa, bez względu na środowiskową przynależność, w tym studenci. 30 stycznia milicja nie interweniowała. Jedynie obserwowano i zapisywano nazwiska.

Do publicznej wiadomości podano, że to Żydzi byli prowodyrami protestów, licząc na wykorzystanie antysyjonistycznych nastrojów, jak również ich obudzenie. Władza, posługująca się środkami masowego przekazu budowała obraz jednolitego społeczeństwa, w który wkrada się obcy element, burzący ustalony porządek i zgodę. Część studentów później zatrzymano i wszczęto dyscyplinarne dochodzenie. Z Uniwersytetu Warszawskiego, wraz z dniem 4 marca 1968 roku, relegowano Adama Michnika oraz Henryka Szlajfera. Decyzję podpisał Henryk Jabłoński, ówczesny minister oświaty i szkolnictwa wyższego. Wywołało to kolejne protesty studentów. 8 marca odbył się więc studencki na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego. Wiec otoczyła milicja, starając się wyciągać jednostki z tłumu. Gdy po południu sytuacja się uspokajała, a studenci powoli rozchodzili, zostali napadnięci przez oddziały milicyjne, które zaatakowały ich pałkami. Rozległy się okrzyki: Gestapo! Brutalna pacyfikacja dotyczyła nie tylko Warszawy, ale też innych miast, jak Kraków, Łódź, Wrocław, Katowice, Radom, Częstochowa, Tarnów, Poznań, Szczecin, Gdańsk, gdzie także protestowano. Studentów wspierali wykładowcy, uczniowie liceów, jak również robotnicy. W sumie liczba zatrzymanych przekroczyła dwa i pół tysiąca. Część zwolniono, część otrzymała jednak wyroki skazujące.

Prasa podawała informacje o ekscesach bananowej młodzieży, co budziło kolejną falę protestów - ogarnęły one inne uczelnie i były poparciem solidarności dla studentów z Uniwersytetu Warszawskiego. 11 marca pojawił się artykuł w „Trybunie Ludu”, który jako na inspiratorów protestów wskazywał na studentów pochodzenia żydowskiego. Tego samego dnia koło Znak złożyło interpelację, która przekazano premierowi Józefowi Cyrankiewiczowi. Interpelacja dotyczyła brutalnego zachowania policji i zawierała pytanie jak rząd ma zamiar powstrzymać takie działania.

28 marca studenci zorganizowali wiec w Auditorium Maximum UW. Żądano reform państwa, zaprzestania cenzury, jak i prawa do wolności zgromadzeń. Wszystkie postulaty zostały zawarte w „Deklaracji Ruchu Studenckiego”. Był to ostatni marcowy wiec. 30 marca w ramach represji została rozwiązana część kierunków studiów na Uniwersytecie Warszawskim. Tym samym zarządzono ponowne zapisy, usuwając obecnych studentów z listy. Gdy próbowali ponownie się zapisać, wielu z nich było zastraszanych.

Protesty marcowe roku 1968 władza wykorzystała do kampanii antysemickiej. Posłużyła ona do wyrzucenia z PZPR wielu członków pochodzenia żydowskiego.

Podobne wypracowania