Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bitwa pod Hastings

Wielka Brytania, średniowiecze, bitwy, opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Problematyczna kwestia sukcesji po zmarłym w 1066 r. królu angielskim Edwardzie Wyznawcy stała się przyczyną wielkiego konfliktu między książętami anglosaskimi a Wilhelmem Bękartem – nieślubnym synem i następcą Roberta I, księcia Normandii. Około roku 1052, podczas swojej wizyty w Londynie, uzyskał on od nastawionego pronormandzko króla Edwarda obietnicę przejęcia korony angielskiej po jego śmierci. Jednak anglosaskich kandydatów do sukcesji po zmarłym władcy było co najmniej kilku, a najpoważniejszym z nich był hrabia Wessexu, Harold, który ostatecznie w styczniu 1066 r. został dzięki poparciu możnych pospiesznie wybrany na nowego władcę.

Zgłaszający uzasadnione pretensje do tronu Anglii Wilhelm rozpoczął przygotowania do inwazji na Wyspy. Przez ponad pół roku zgromadził pokaźną armię oraz flotę ponad 1000 okrętów zdolną przetransportować ją na drugą stronę kanału La Manche, po czym praktycznie nieniepokojony wylądował w dniu 28. września 1066 na wybrzeżu angielskim w pobliżu Eastbourne, gdzie niezwłocznie założył warowny obóz.

Poinformowany o tym król Harold II na czele wiernych sobie oddziałów niezwłocznie ruszył forsownym marszem na południe, pokonując po drodze pod Stamford wojska norweskie dowodzone przez króla Haralda III Surowego, który również chciał się włączyć do walki o koronę angielską.

Obie armie starły się w okolicach Hastings w południowo-wschodniej części wyspy w dniu 14. października 1066. Pierwsi na miejsce bitwy przybyli Anglosasi, którzy zajęli dogodniejsze pozycje na wzgórzu. Ich armia jednak przedstawiała wątpliwą wartość bojową, gdyż składała się głównie z słabo uzbrojonego oraz wyszkolonego pospolitego ruszenia (fryd), a jedynymi regularnymi żołnierzami był normański hufiec stanowiący królewską straż przyboczną (huskarlowie). Zupełnie inaczej przedstawiał się skład inwazyjnej armii Wilhelma. Podstawę jej stanowiła ciężka jazda wspierana przez oddziały piechoty oraz łuczników. Ponadto Normanowie posiadali zdecydowanie solidniejsze pancerze – zbroje pikowane i kolcze oraz byli lepiej uzbrojeni.

Bitwę rozpoczął wspierany przez ostrzał łuczników atak piechoty normandzkiej, który jednak nie zakończył przełamaniem angielskich szyków obronnych, dobrze chronionych przez duże tarcze. Zniechęceni pierwszym niepowodzeniem oraz sporymi stratami liczebnymi najemnicy z Bretanii, stanowiący lewe skrzydło awangardy wojsk Wilhelma, rzucili się do chaotycznego odwrotu. Widząc to rycerze angielscy popełnili pierwszy tego dnia, ale za to bardzo kosztowny, błąd – przerwali szyki i rzucili się w pogoń za uciekającymi Bretończykami. Natychmiast wykorzystała to trzymana dotąd w odwodzie normańska jazda, która niespodziewanym atakiem zadała im dotkliwe straty. Jedynie nielicznym udało się wrócić z powrotem na wzgórze.

Dowódcy przeciwległego, prawego skrzydła wojsk normandzkich (głównie ochotnicy z Francji) widząc brak perspektyw na zwycięstwo w bezpośrednim starciu, podjęli próbę okrążenia pozycji wroga. Jednak dali się oni złapać w starannie przygotowaną przez przeciwników pułapkę i na grząskich, podmokłych polanach zostali zdziesiątkowani przez angielskich łuczników. Ich paniczny odwrót został powstrzymany tylko dzięki osobistej interwencji cieszącego się sporym autorytetem Wilhelma.

Wobec braku sukcesów Wilhelm zdecydował się upozorować odwrót swojej armii. Podczas pozornej nieuporządkowanej ucieczki z pola bitwy w pogoń za nimi (zgodnie z zamysłem normandzkiego księcia) udały się, przekonane o ostatecznym zwycięstwie, oddziały anglosaskie. Opuściwszy wzgórze straciły one swoją jedyną strategiczną przewagę, jaką posiadały nad lepiej wyszkoloną armią normandzką. Nagły zwrot uciekających odprowadził do bezpośredniego starcia. Normanowie po raz kolejny w historii swoich podbojów udowodnili swą wyższość nad  oddziałami angielskimi, rozbijając je do wieczora niemal doszczętnie.

Na zajmowane wcześniej wzgórze udało się wrócić bardzo niewielkiej liczbie żołnierzy Harolda II, a zaciętą jego obronę zdołały zorganizować na nowo jedynie regularne oddziały osobistej gwardii królewskiej wsparte przed spóźnione pospolite ruszenie, które dopiero teraz dotarło na miejsce bitwy. Morale znajdujących się w bardzo niekorzystnej sytuacji obrońców obniżył dodatkowo fakt śmierci ich dowódcy, króla Harolda II, który według legendy został trafiony zbłąkaną strzałą w oko – przenośna boska kara za złamanie słowa danego Wilhelmowi. Osiągnięta przez wojska normańskie ogromna przewaga zmusiła do ucieczki niedobitki armii anglosaskiej do pobliskiego lasu – tym samym wielkim zwycięzcą bitwy pod Hastings, decydującej – jak się później okazało – o losach korony angielskiej, został Wilhelm, który za zakończoną sukcesem kampanię na Wyspach Brytyjskich otrzymał przydomek „Zdobywca”.

Pod koniec grudnia 1066 r. Wilhelm został w katedrze westminsterskiej koronowany na prawowitego króla Anglii.

Podobne wypracowania