Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Miguel Cervantes „Don Kichot” - parodia błędnego rycerstwa w powieści - opracowanie tematu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Parodia, jest to rodzaj stylizacji, w której często możemy doszukać się tendencji satyrycznej. Zazwyczaj skierowana jest przeciw osobie lub dziełu innego autora. Jest formą krytyki i walki „na pióra”.

Myślę, że w pewnym sensie powieść Miguela Cervantesa de Saavedry jest parodią błędnego rycerstwa. Błędni rycerze jawią nam się, jako mężni, przystojni i waleczni. Podróżują w poszukiwaniu przygód po świecie. Walczą, aby zdobyć sławę. Swoimi wielkimi, bohaterskimi i odważnymi czynami na polu bitwy zyskują sławę. Powracają wtedy do pięknego zamku, jadąc na białym rumaku i u stóp swej damy serca opowiadają o zwycięstwach, jakie odnieśli oraz biednych, uzyskiwanych i prostych ludziach, których wybawili. Zyskują tym przychylność i uczucie swoich pięknych dam.

Część z tych cech możemy oczywiście przypisać Don Kichotowi. Był chętny do walki, nieustannie poszukiwał przygód, miał swoją damę serca i rączego rumaka. Jednakże, jeśli weźmiemy „pod lupę” postać stworzoną przez Cervantesa, a nawet i bez tego, dostrzeżemy pewien dysonans, rozbieżność miedzy błędnym rycerstwem, a bohaterem powieści. Jest podstarzałym, żylastym i bardzo chudym mężczyzną. Jego dama serca, to prosta wieśniaczka, koń nie jest żadnym rumakiem, a starą szkapą, która lęka się wszystkiego. Nie mówiąc już o przygodach, które przeżywa. Niedość, że są one wytworem jego wyobraźni, to jeszcze ich zakończenia są opłakane w skutkach. Tak, jak w przypadku chłopca, któremu rycerz, pomógł wzbudzając tym samym gniew jego pana. W efekcie chłopiec otrzymał jeszcze sroższą karę. Uwolnieni złodzieje napadali na niemal każdego, kto stanął im na drodze, wliczając w to Don Kichota i Sancza Pansę. Wiatrak jawiący się rycerzowi, jako olbrzym, pokonał go. Nie wspomniawszy już o pasowaniu na rycerza, którego dokonał plugawy oberżysta czytając formuły ze swej księgi buchalterskiej. Wszystko wywołuje na naszych twarzach uśmiech. Piękne zamki, które były de facto oberżami, cudowne damy – panny lekkich obyczajów, parobkowie i chłopi, jako rycerze. Z pewnością autorom romansów rycerskich, nie o takie przedstawienie sławnych mężów chodziło. Tu jedynie Don Kichot posługuje się pięknym, kwiecistym językiem. Tylko on dostrzega całe zło świata i jedynie jego osoba staje się pośmiewiskiem wszędzie tam, gdzie się pojawi.

Myślę, że możemy uznać tą powieść, za parodię błędnego rycerstwa. Być może autor chciał obnażyć w ten sposób przesadę, jaka epatowała z dzieł jego poprzedników. Taka forma przedstawienia tematu może być sposobem ukazania  starej prawdy, że świat nie jest idealny. A także, iż błędni rycerze nie mogą sprawić, że rzeczywistość będzie idealna. Prawdopodobnie szkopuł tkwi w tym, że świat nie może być perfekcyjnie urządzony, pozbawiony zła i zatopiony w szczęśliwości. Dzieje się tak ponieważ ludzie nie są istotami idealnymi. Tak jak Don Kichot, który był niezdarny, zbyt słaby i nieprzygotowany do walki.

Moim zdaniem, autor chciał obalić mit błędnego rycerstwa, przekazywany z pokolenia na pokolenie od średniowiecza. Może problemem jest to, że historie na przestrzeni tak długiego czasu zatraciły swą autentyczność i obrosły w „baśniowe piórka”. Choć trzeba oddać baśniom sprawiedliwość, że w każdej jest ziarnko prawdy. Tak więc Cervantes nie neguje faktu, iż błędni rycerze istnieli, ale na przykładzie Don Kichota, demaskuje ich wady. Polemizuje z utartym schematem i kanonem przedstawień wojowników. Krytykuje po trosze ich przedstawienie, a może też samych rycerzy, którzy zamiast walką w imię swego władcy, snuli się po świecie, aby zdobyć szacunek kobiet, które zapewne spragnione były fascynujących opowieści, przekazywanych im przez cudownych wojaków.

Myślę, że warto zastanowić się również nad takim przesłaniem, które niesie ze sobą powieść o szlachcicu, który zafascynowany arcyciekawymi opowieściami o błędnych rycerzach porzucił wszystko, aby stać się jednym z nich. Oraz czy nieudolne naśladowanie, nawet najlepszych ideałów, może przynieść korzyść?

Podobne wypracowania