Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Michaił Bułhakow „Mistrz i Małgorzata” - charakterystyka Wolanda

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Początkowo Bułhakow nadał pisanej przez siebie powieści tytuł „Konsultant z kopytem”, co bezpośrednio wskazywało na postać szatana jako głównego bohatera historii. W kolejnej wersji pisarz zdecydował się wyróżnić poprzez tytuł wątek miłosny, ale Woland pozostał bohaterem pierwszoplanowym, obecnym w całym toku akcji – nawet na drugim planie wydarzeń rozgrywających się w Judei.

Woland przybywa do Moskwy pod postacią tajemniczego cudzoziemca, konsultanta do spraw czarnej magii, w której to dziedzinie jest „jedynym specjalistą na świecie”. W sytuacjach oficjalnych odgrywa rolę dystyngowanego profesora. W takiej postaci włącza się do rozmowy Berlioza z Iwanem Bezdomnym na Patriarszych Prudach, tak pojawia się na scenie Teatru „Varietes”, taki jest w rozmowie z Lichodiejewem, ale – jak się później okazuje – każdy zapamiętał go nieco inaczej i w efekcie stworzenie portretu pamięciowego przez władze jest niemożliwe: „I tak, na przykład, pierwszy z nich stwierdza, że człowiek ów był niskiego wzrostu, miał złote zęby i utykał na prawą nogę. Drugi zaś twierdzi, że człowiek ten był wręcz olbrzymem, koronki na jego zębach były z platyny, a utykał na lewa nogę. Trzeci oznajmia lakonicznie, że wymieniony osobnik nie miał żadnych znaków szczególnych”.

Zupełnie inaczej przedstawia się powierzchowność Wolanda w sytuacjach prywatnych. W zaciszu domu Lichodiejewa jest raczej chorym i zmęczonym człowiekiem niż wszechmocnym księciem piekieł. Małgorzata, która przybywa do niego przed balem, widzi go w nieświeżej nocnej koszuli. Hella nacierała jego bolące kolano jakąś maścią, ale było jasne, że Woland cierpi: „Twarz Wolanda była wykrzywiona, prawy kącik jego ust opadł ku dołowi, wysokie łysiejące czoło bruździły, równoległe do ostrych brwi zmarszczki. Skórę na jego twarzy jak gdyby na wiek wieków przepaliła opalenizna”. W tej sytuacji diabeł wydaje się bardziej ludzki, doskwierają mu zwykłe cierpienia, zdaje się być zmęczony wiecznością.

Wygląd szatana zmienia się nieustannie, nagła zmiana w jego powierzchowności zachodzi podczas balu, na który przybywa w niedbałym stroju i przydeptanych kapciach, ale już po wypiciu krwi staje się eleganckim i groźnym księciem ciemności. Prawdziwe oblicza wysłanników piekieł ujawniają się w ich drodze powrotnej, wówczas Woland jest pełen dostojeństwa i grozy, gna w otchłań na czarnym rumaku, sam będąc ciemnością: „Małgorzacie trudno byłoby powiedzieć, z czego była zrobiona uzda jego wierzchowca, sądziła, że są to być może księżycowe promienie, sam zaś wierzchowiec jest tylko bryłą mroku, grzywa rumaka – chmurą, a ostrogi jeźdźca to były cętki gwiazd”.

Wolanda otaczają osobliwe postacie i dziwne przedmioty. Kilkuosobowa świta, złożona między innymi z ogromnego gadającego kota i pięknej wampirzycy, wykonuje wszystkie jego polecenia. Władczy książę piekieł nie robi niczego osobiście. Podczas pokazu czarnej magii w Teatrze „Varietes” wszystko organizują Fagot z Behemotem, Woland tylko obserwuje reakcję publiczności. Jest ciekawy ludzkiej natury. Co istotne – okazuje się sprawiedliwym sędzią ludzkich postępków. Wokół niego znajdują się także różne symboliczne przedmioty: „Małgorzata dostrzegła na nieowłosionej piersi Wolanda misternej roboty skarabeusza z ciemnego kamienia na złoty łańcuszku, żuk miał na grzbiecie jakieś hieroglify”. Skarabeusz to święty egipski symbol wędrówki słońca. Niektóre przedmioty Wolanda żyją, jak na przykład jego szachy czy globus.

Bułhakow  zaczerpnął motto do swojej powieści z „Fausta” Goethego, wybrał słowa, w których szatan mówi o sobie: „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”. Odnoszą się one także do Wolanda. Szatan, który z natury skłonny jest do czynienia zła, podczas wizyty w Moskwie czyni, de facto niechcący, sporo dobra. To za jego sprawą para kochanków może w końcu być razem. Woland nie chce i nie potrafi czynić dobra, dlatego nie może uwolnić Friedy od jej koszmaru, ale pozwala to zrobić Małgorzacie. Nie może też sam zapewnić kochankom wiecznego spokoju, ale robi to na prośbę Jeszui.

Z kolei zło przez niego czynione ma charakter sprawiedliwego wyroku, bowiem wymierzone jest przeciwko ludziom takim jak donosiciel Baron Meigel, fałszywy przyjaciel mistrza, Alojzy Mogarycz czy niewierny Arkadiusz Apołłonowicz. Szatan z „Mistrza i Małgorzaty” jest więc rozdarty między dobrem i złem.

Podobne wypracowania