Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Kochanowski „Miło szaleć, kiedy czas po temu...” - interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W Pieśni XX „Miło szaleć…” widoczny jest wypracowany przez Kochanowskiego pogląd będący połączeniem starożytnych filozofii.

Pieśń rozpoczyna się opisem odbywającej się uczty. Charakter biesiadny początkowych fragmentów zachęca do zabawy jednak z zastrzeżeniem, że tylko w czasie do tego przeznaczonym. Możemy doszukać się tu odwołania do starotestamentowej Księgi Mądrości mówiącej o tym, że na wszystko jest odpowiednia pora („Jest czas siania i czas zbierania…”).
Kiedy jest pora, możemy zakosztować zabawy, śpiewów, jedzenia i picia.

Na uczcie każdy jest równy. Klasy społeczne, podziały i konflikty zanikają, by każdy mógł wziąć udział we wspólnym świętowaniu. W różnicach widzi podmiot liryczny źródło niezgody i problemów, uczta natomiast ma za zadanie wszystkich pojednać. Fragment ten odwołuje się przede wszystkim do epikureizmu.

Podmiot liryczny wchodzi w rolę biesiadnika, który ucztuje razem z zaproszonymi gośćmi zabawiając jednocześnie swoimi rymami. Pragnie on także przedstawić zgromadzonym swoją filozofię radości i zabawy, skłonić do beztroskiego spędzania czasu i oddania się przyjemnościom.

Dalej wyjawia cel takiego myślenia: nie wiadomo, co los szykuje na przyszłość. Nie warto więc przejmować się tak odległymi sprawami, gdyż to, co ma nas spotkać i tak nas nie ominie.

Jest to także po części chrześcijańska koncepcja oddania swojego życia Bogu. Podmiot jest świadomy, że to od Najwyższego zależą jego losy, dlatego Jemu pozostawia troskę o swoje życie.

Pieśń „Miło szaleć…” jest wyrazem umiejętności korzystania z życia, czerpania z niego. Skoro Bóg zsyła na nas pewne dary– powinniśmy z nich skorzystać. Być może jutro ześle nieszczęścia lub troski – owe przypadki także trzeba znosić z pokorą.

Autor jednak skupia się przede wszystkim na chwilach radosnych, kiedy można zażyć zabawy i zapomnieć o codziennych troskach. Zabawa jest wskazana, jednak zgodnie z zasadą złotego środka – z umiarem i rozsądkiem.

To dlatego podmiot liryczny pisze: „Miło szaleć, kiedy czas po temu”. Nie zawsze jest czas na zabawę, która nosi znamiona hedonistycznego nastawienia do życia. Mądrość ludzka, którą stoicyzm utożsamiał z cnotą, powinna podpowiedzieć człowiekowi, kiedy jest odpowiedni moment na uciechę. Nie zapominajmy bowiem, że w światopoglądzie Kochanowskiego stoicyzm i epikureizm były nierozdzielne.

Pieśń posiada budowę stroficzną, składa się z siedmiu zwrotek. Każda z nich składa się z dziesięciu zgłosek, co dodaje wierszowi rytmu i energii. Rymy występują żeńskie, dokładne, sąsiadujące.

Występują wykrzyknienia („A ty wedla pana siądź, pachołku!”), pytania retoryczne („Znał kto kiedy poetę trzeźwiego?”), epitety („dobrą myśl”).

Podobne wypracowania