Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wpływ faszyzmu na psychikę człowieka - „Rozmowy z katem” Kazimierza Moczarskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Rozmowy z katem” to książka Kazimierza Moczarskiego opowiadająca o dziewięciomiesięcznym pobycie autora w celi śmierci razem z Jurgenem Stroopem, generałem SS, odpowiedzialnym za masakry Żydów w getcie warszawskim, na Ukrainie oraz w Grecji. Przed zakończeniem wojny Stroop został schwytany przez Amerykanów i przekazany Polsce, gdzie stanął przed sądem i został skazany na śmierć. Wyrok wykonano w marcu 1952 roku.

Moczarski, były partyzant i członek AK, został specjalnie osadzony razem ze Stroopem – dla władz komunistycznych był wrogiem systemu, podobnie w takim samym stopniu jak były nazistowski zbrodniarz. Autor wykorzystał wspólny z nazistą pobyt w celi, by podjąć próby ustalenia, co sprawia, że ludzie dopuszczają się najgorszych zbrodni i najbardziej ohydnych czynów. Szybko okazało się, że rolę grają tu dwa czynniki – osobowość oraz indoktrynacja i propaganda. Stroop był wymarzonym obiektem dla nazistowskich propagandystów – niewykształcony, marzący o zaszczytach i sławie mężczyzna, ponadto posłuszny i ulegający rozkazom, uwielbiający mundur, musztrę i relacje wojskowe. To jedna sprawa, niezmiernie ważna. Inną kwestią jest, że nazistowska machina najlepiej sprawdzała się wobec takich osób jak Stroop, fanatycznych nacjonalistów, wyrażających uwielbienie wobec Niemiec, ich historii, munduru, wojska i wojny, a jednocześnie niewykształconych, niepotrafiących samodzielnie myśleć. Tacy właśnie ludzie najlepiej nadawali się do indoktrynacji, byli najbardziej podatni na propagandę.

Faszyści tłumaczyli swoim wyznawcom, że kłopoty Niemiec to wina wyłącznie zagranicznego spisku – postawy Anglii, Francji i Rosji, które postanowiły zagrozić pozycji i mocarstwowym aspiracjom narodu niemieckiego. Dlatego właśnie doszło do I wojny światowej, a zagrożeni Niemcy nie mieli innego wyjścia jak wziąć udziału w konflikcie. Przegrali z powodu spisku oraz tak zwanego ciosu w plecy – czyli działalności mniejszości narodowych mieszkających w Niemczech, między innymi Żydów oraz komunistów, którzy osłabili państwo wewnętrznie i dlatego doszło do klęski. Ruch nazistowski wypłynął na fali powojennego niezadowolenia, kłopotów gospodarczych i skutków wielkiego kryzysu z końca lat dwudziestych, który dotknął Niemców podobnie jak inne państwa Europy czy Stany Zjednoczone. Naziści tłumaczyli, że kraj został oszukany i porzucony, a ich zadaniem jest przywrócenie należnego miejsca Niemiec na czele europejskich i światowych potęg. Nie trzeba dodawać, że podobna argumentacja trafiła na podatny grunt w społeczeństwie. Efektem tego było dojście do władzy Adolfa Hitlera, sukcesy NSDAP, czyli Narodowo-socjalistycznej Partii Niemiec oraz SS, wojskowej elity niemieckiej armii.

Do powyższych argumentów doszło przekonanie o wyższości rasy niemieckiej nad innymi narodami, szczególnie Słowianami i Żydami. Tych ostatnich uznano za element niepożądany w społeczeństwie niemieckim i objęto represjami. Jednocześnie naziści rozwinęli kult sprawności i siły fizycznej, organizując spektakularne imprezy sportowe, jak na przykład Igrzyska Olimpijskie w Berlinie w 1936 roku, wielką propagandową fetę dla narodu niemieckiego. Wszelkie głosy protestu czy sprzeciwu tłumiono, a opornych, nie tylko Żydów, zmuszano do wyjazdu z kraju. Nazistowskie hasła zyskały ogromne uznanie w społeczeństwie niemieckim a przestawienie na produkcję wojskową gospodarki szybko doprowadziło do odbudowy potęgi armii.

Nazistowska propaganda była tak zmasowana, że przeciętnym Niemcom trudno było się jej oprzeć. Począwszy od nauki w szkole, potem na studiach czy w pracy ludziom wpajano idee hitlerowskie, ucząc ich, że są narodem panów, który powinien odzyskać swoje miejsce w świecie. Naziści propagowali kult siły, tępiąc bezlitośnie słabość i brak silnej woli. Jak już wspomniano, szczególnie podatni na takie hasła byli ludzie podobni do Jurgena Stroopa, pochodzący z nizin społecznych, za wszelką cenę pragnący zrobić karierę i robiący ją każdym kosztem. Dla osób takich jak Stroop naziści proponowali system poglądów i wartości, który zaakceptowanie zwalniało od myślenia i zadawania pytań. W zamian żądali tylko ślepego posłuszeństwa i wykonywania poleceń, co w przypadku Stroopa było kwestią oczywistą. W ten sposób powstała cała rzesza ludzi niecofających się przed żadną podłością i zbrodnią w imię Tysiącletniej Rzeszy.

Podobne wypracowania