Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zbigniew Herbert „Historia Minotaura” - puenta utworu i jej znaczenie. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Historia Minotaura” Zbigniewa Herberta kończy się krwawą i bolesną puentą. Tezeusz niesie odrąbana głowę tytułowej postaci przez labirynt, który w tym momencie zupełnie stracił swoją funkcję. Ten obraz kończy pełną upokorzeń i odrzucenia historię człowieka o zbyt dużej głowie, który nie potrafił „wdrożyć się we właściwy sposób myślenia”.

Los okazuje się bezlitosny dla Minotaura. Skoro nie potrafił on dostosować się do zasad wyznawanych przez większość, nie umiał stać się wartościowym członkiem społeczeństwa, spotkała go bolesna, być może niezasłużona, kara. Od początku widzimy przecież, że tytułowy „matołek” zupełnie nie pasuje do świata, w którym się znalazł. Dostrzega to także Minos wzywający na pomoc Dedala. Ten buduje labirynt - „elementarz”. Celem wzniesionego przybytku jest przywrócenie Minotaurowi właściwego sposobu myślenia. Jednakże freski naniesione na ściany zupełnie nic mu nie mówią. Nie jest on w stanie sprawnie przemierzać szlaków indukcji i dedukcji. To wszystko powoduje wielką frustrację u jego ojca. Ostatecznie zapada decyzja o uśmierceniu nieszczęsnego więźnia. Przecież ktoś słaby i potrzebujący pomocy jest zupełnie zbędny w „uporządkowanym” świecie.

Spójrzmy teraz na kończącą poemat scenę. Zręczny Tezeusz wychodzi z labiryntu okazującego się „zbędnym elementarzem”. W ręku trzyma głowę Minotaura. Jej oczy są wytrzeszczone, pojawia się w nich mądrość, której wcześniej tam nie było. Znalazła się tam na skutek doświadczenia. Ironia tego obrazu leży w fakcie, iż teraz jest za późno. Wielkogłowy „matołek” nie ma już żadnej szansy na poprawę swojego losu. Rozwiązanie przychodzi w zupełnie nieodpowiednim momencie. Dopiero śmierć spowodowała, że Minotaur stał się równy innym.

W jaki sposób możemy zrozumieć tę puentę? Poeta zdecydowanie opowiada się po stronie doświadczenia, jako najważniejszego budulca tożsamości i światopoglądu, dostarczyciela mądrości. Okazuje się, że nie śledzenie fresków, czy bycie popychanym przez labirynt przynosi owoce. Prawdziwe poznanie następuje na wielu płaszczyznach. Konieczne jest zaangażowanie jak największej ilości zmysłów, emocji oraz intelektu. Niestety ostatnim (ale i najskuteczniejszym) doświadczeniem Minotaura była śmierć.

Podobne wypracowania