Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Cecylia Kolichowska - charakterystyka. Zofia Nałkowska „Granica”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Cecylia Kolichowska to ciotka Elżbiety, która zajęła się jej wychowaniem po rozwodzie rodziców dziewczyny. Jest właścicielką kamienicy przy ulicy Staszica, której zarządzaniem zajmie się później Elżbieta. Cecylia miała dwóch mężów, z żadnym nie była szczęśliwa. Pierwszy, Konstanty Wąbrowski, wyjechał i popełnił samobójstwo, zostawiając ją z chorym synem. Drugi, Aleksander Kolichowski, był starszy od niej o piętnaście lat. Po jego śmierci okazało się, że nie był wierny żonie. Cecylia z pierwszym mężem miała syna, który zerwał z nią kontakt, gdyż nie mógł wybaczyć jej drugiego małżeństwa. Dopiero przed śmiercią matki spotkał się z nią.

Kolichowska była kobietą samotną i przez to zgorzkniałą. Stała się bezwzględna dla swoich lokatorów. Mimo iż ledwie starczało im na opłaty, podnosiła czynsz, aby uniknąć własnej biedy. Za zaleganie z zapłatą, była zdolna nawet do tego, by wyrzucić niepłacących na bruk. Aby zwiększyć dochody, właścicielka przerobiła strych i piwnice na pomieszczenia mieszkalne. W ten sposób zyskała więcej lokali do wynajęcia. Kamienica jednak mimo tak radykalnych posunięć, nie przynosiła oczekiwanych dochodów. Cecylia przez to stała się nieznośna i kapryśna. Przeszkadzały jej nawet bawiące się na podwórku dzieci czy też szczekanie psów.  

Miała tylko pięćdziesiąt lat, a uważała, że życie już się dla niej skończyło. Bała się starości. Najbardziej dręczyło ją to, że zostanie zupełnie sama. Przerażała ją ta myśl, od której nie potrafiła się uwolnić. Z koleżankami spotykała się tylko raz w roku podczas imienin. Nie lubiła jednak tego zwyczaju. Widząc starzejące się koleżanki, coraz mocniej uświadamiała sobie, że i ona kiedyś taka będzie. Obawa przed starością stała się dla niej obsesją.

Do jej samotnego życia przyczynił się w pewnym stopniu syn Karol, który opuścił matkę, dając jej tym do zrozumienia, że nie akceptuje jej drugiego męża. Kobieta tuż przed śmiercią przeżyła cudowne chwile, kiedy to syn do niej przyjechał i oboje wyjaśnili sobie wszystkie niedomówienia. Syn wyznał też matce, że bardzo ją kochał i podziwiał. Cecylia była szczęśliwa po usłyszeniu tych słów. Tym bardziej, że nigdy ich nie oczekiwała. Gdy umierała, był przy niej Karol i Elżbieta, dwie najbliższe jej osoby. Umarła więc spokojna.

Cecylia była kobietą skrzywdzoną przez życie i przez to żyjącą w ciągłym strachu o przyszłość. Z tego też powodu często zachowywała się zbyt porywczo.

Podobne wypracowania