Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Aldous Huxley „Nowy wspaniały świat” - Czy chciałbyś żyć w takim świecie? Wypracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

,,Pięćdziesiąt osób zginęło we wczorajszej katastrofie w Londynie. Ojciec zamordował swoje trzymiesięczne dziecko. Chuligani pobili młodego chłopaka... W sejmie znów kłótnie…” I tak w kółko. Codziennie do naszych uszu docierają tego typu wiadomości. Przyjmujemy je z obojętnością, bo stały się dziś chlebem powszednim. Czasem jednak zatrzymując się w tym życiowym pędzie nachodzi człowieka myśl; skąd tyle zła, nienawiści, dlaczego świat jest tak okrutny, dlaczego? Dokąd to wszystko zmierza? I chciałoby się uciec jak najdalej, nie widzieć tego bólu, łez i chciałoby się zapomnieć i żyć w ,,nowym wspaniałym świecie”. A z drugiej strony, spoglądając na świat wykreowany przez Huxleya czuje się pewien niesmak i niedosyt.

Za bycie szczęśliwym trzeba zapłacić olbrzymią cenę. I nigdy nie wiemy czy będzie się alfą plus czy może ( o zgrozo!) marnym epsilonem. Bo tu ludzie nie mają wyboru. Od niemowlęctwa są poddawani procesowi warunkowania, który trwa przez kilkanaście kolejnych lat. Uczą się, że śmierć jest zwykłym stanem biologicznym, że książki są złe, przyroda nieużyteczna, samotność złudna i szkodliwa. Nie wiedzą czym jest prawda, Bóg, miłość, dobro, ból… Mają za to ,,wbite” do głów sztandarowe hasła, które nadają sens ich uwarunkowanej egzystencji. A więc: ,,każdy należy do każdego”, ,,lepszy nowy wzór niż łatanie dziur”, ,,lepsza mikstura niż awantura”, każdy jest obecnie szczęśliwy” czy ,,gdy jednostka czuje wspólnota szwankuje” itp. W zamian za to tworzą harmonijnie pracujący organizm społeczny, w którym ludzie dzielą się na kasty: alfy, bety, gammy, delty i epsilony. Alfy mają zaprogramowane, że są najlepsze, że przeznaczone są na intelektualistów i na stanowiska kierownicze. Tylko przypadek sprawia, że należy się do tej czy do innej kasty. Jednak nawet najniższe, nędzne epsilony są bardzo zadowolone z życia. Wykonują z prawdziwą radością swoją pracę, uprawiają seks, chodzą na czuciofilmy. Nie mają pojęcia jak marnymi są ,,ludźmi”. Zresztą nie tylko oni.

To dziwny świat. Gdy zaczynają nachodzić człowieka tego typu myśli aplikuje sobie parę gramów somy i ,,odlatuje” w krainę marzeń sennych. ,,Wspólność, identyczność, stabilność” to sztandarowe hasło nowego świata. Nie ma w nim miejsca na indywidualizm, na odmienność, wszystkie ich przejawy niszczone są w zarodku. Każde odchylenie się od normy grozi zesłaniem na odludną wyspę i wyłączeniem ze wspólnoty. Zresztą niewiele takich przypadków się zdarza, bo ludziom w gruncie rzeczy jest wygodniej nie ingerować w ten cywilizacyjny porządek, po za tym mało kto jest świadomy tego, że życie może wyglądać inaczej.

Bardzo trudno zdecydować, który świat jest lepszy, w którym chciałoby się żyć. Wizja ery Forda stworzona przez Huxleya jest z jednej strony przerażająca, a z drugiej kusi w konfrontacji z nierzadko okrutnym współczesnym światem. Jednak pomimo tych wszystkich niedociągnięć naszej cywilizacji, jestem bardziej skłonna udzielić negatywnej odpowiedzi na pytanie: czy chciałabym żyć ,,W nowym wspaniałym świecie”. Po pierwsze dlatego, że nasz szary świat gwarantuje mi bycie sobą, jedyną i niepowtarzalną. Nie ma człowieka takiego jak ja (a w świecie Huxleya na każdym kroku widziałabym swoje klony, co byłoby szalenie irytujące).

Po drugie, wiara w Boga, możliwość docierania do prawdy, przeżywania namiętności, kochania i tęsknoty, możliwość zostania matką (u Huxleya samo słowo ,,matka” jest nieprzyzwoite, niestosowne, a zostanie rodzicielką jest największym nieszczęściem jakie może spotkać kobietę!) są uczuciami tak zindywidualizowanymi i cudownymi, że ciężko z nich zrezygnować w imię… właśnie w imię czego? Tego utopijnego szczęścia? Myślę, że nie warto.

Podobne wypracowania