Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stefan Żeromski „Siłaczka” - problematyka

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Siłaczka” została wydana w tomie „Opowiadań” Żeromskiego w roku 1895. Nowela ta stanowi rozrachunek z ideami głoszonymi przez myślicieli pozytywizmu, które młodzi ludzie usiłowali wprowadzić w życie, w polskiej rzeczywistości zaborczej. Skonfrontowanie przez Żeromskiego prób dwojga bohaterów doprowadziło do jednego wniosku: nierealności propozycji filozofów i entuzjastów pracy u podstaw i pracy organicznej w warunkach ekonomiczno-społecznych Polski dziewiętnastego wieku. Nie wyklucza to jednak moralizatorskiej pochwały, której eksplikacją jest tytuł utworu, czyli określenie Stanisławy Bozowskiej „siłaczką”.

W osobie doktora Obareckiego Żeromski kumuluje słabość, brak konsekwencji i wytrwałości oraz wystarczająco głębokiej wiary w przekonania. Po roku zżymania się z marazmem intelektualnym, trudnymi warunkami wykonywania praktyki lekarskiej, obojętnością ideową i moralną ze strony elity, z jej wrogością i szykanami, zapał Obareckiego osłabł. Odcięcie od źródła generującego przekonania, które – wydawać by się mogło – głęboko wrosły w jego świadomość i wolę, spowodowało wypalenie, rezygnację i zupełne zaniechanie pracy społecznej. Doktor Paweł popadł z apatię, poddał się atakom melancholii, które nawiedzały go coraz częściej i ostatecznie „ugrzązł” w Obrzydłówku. Z pełnego pasji i ufności we własne możliwości lekarza stał się jednym z mieszczan – wykształconych ludzi interesu, dla których główną wartością był pieniądz zarobiony na biedzie mieszkańców miasteczka i okolic.

Stanisława Bozowska natomiast to figura-symbol prawdziwej i godnej podziwu idealistki. Aktywna od początku do końca, dojrzała i w pełni oddana wybranej drodze, odniosła zwycięstwo. Wygrana ta naturalnie nie oznacza osiągnięcia realnych sukcesów w pracy nauczycielskiej. Cała praca Stasi to codzienne podejmowanie na nowo próby dotarcia z edukacją do najniższych warstw, które owocowały tylko zainteresowaniem dzieci i sympatią mieszkańców. Bozowska nie zrażała się trudnościami – oprócz wykładania pisała podręcznik, sama gromadziła książki i sprowadziła status swojej egzystencji do ubóstwa, zapomnienia przez dawne środowisko. Poświęciła marzenia o studiach za granicą, dostatnie życie i karierę zawodową oraz rodzące się między nią i Obareckim uczucie w imię służby społeczeństwu. Wyczerpany wysiłkiem organizm przegrał z chorobą; Stanisława przeczuwając śmierć, chciała jednak zadbać, by jej dzieło nie poszło całkowicie na marne – napisała list z prośbą o wydanie podręcznika fizyki.

„Siłaczkę” można odczytywać na dwóch poziomach. Pierwszy z nich, niemal literalny, wyraża opinię Żeromskiego na temat pozytywistycznych mrzonek, które pochłonąwszy energię setek młodych ludzi, poniosły klęskę w starciu z tym, co chcieli zmieniać i kształtować na nowo. Drugi, bardziej uniwersalny poziom, to morał wypływający ze skontrastowania postawy życiowej Obareckiego i Bozowskiej. Obydwoje byli zaangażowanymi aktywistami, pełnymi dobrej woli i gotowymi poświęcić się pracy i idei. Mianem „Siłaczki” została jednak obdarzona Stanisława, która dzięki rozsądkowi, uporowi, mądrości i sumienności została wierna sobie i ideałom pokolenia do końca. Obarecki zrezygnował – widząc nierealność misji, z którą przyjechał do Obrzydłówka, mógł wyjechać, wyrwać się z obrzydłowskiego „błota”, jak sam określał środowisko i społeczność miasteczka. Jednak został i pozwolił swojemu umysłowi skarleć, a wierze i zapałowi obumrzeć. Żeromski potępia w ten sposób pasywność, lenistwo i oportunizm jako cechy stojące na drodze rozwoju jednostki ludzkiej i całego społeczeństwa, psujące nawet najbardziej wzniosłe idee i sprowadzające marzenia do poziomu urojeń.

Podobne wypracowania